Wywiady

K. Nyczka: Hamulce tramwajowe – niezawodna regeneracja

Polska Firma Systemyhamulcowe.com jako jedyna w Europie specjalizuje się w doprowadzaniu do stanu nowości tramwajowych zacisków hamulcowych. Poza rynkiem krajowym, jej zregenerowane podzespoły można znaleźć w rejonie Europy Środkowo-Wschodniej. Jak zrodził się ten sukces i na czym dokładnie polega działalność firmy, powiedział nam Krzysztof Nyczka, jej właściciel.   

Jakie są główne obszary działalności prowadzonej przez Pana firmy, może krótki rys historyczny?

Firmę założyłem w roku 2006. Zaczęło się od regeneracji i handlu częściami samochodowymi do aut marki MAN m.in. zacisków hamulcowych. Klienci zadowoleni z efektów, poprosili o rozszerzenie usług o regenerację zacisków także do innych modeli aut. Oferta objęła wszystkie auta ciężarowe. Po pięciu latach prowadzenia działalności okazało się, że 80% sprzedaży to same zaciski hamulcowe. Postanowiłem wtedy wyprzedać wszystkie części do aut ciężarowych i zająłem się profesjonalnie doprowadzaniem do stanu nowości tylko zacisków hamulcowych.

Sama firma nie wzięła się znikąd. Jest efektem wieloletniego planowania?

Od ponad 25 lat poświęcam wolny czas rozwojowi osobistemu – czytam książki, na początku były to głównie Brian Tracy. Z jego publikacji pt. „Maksimum osiągnięć” nauczyłem się wyznaczać cele i układać plany realizacji. Początkowo były to niewielkie cele, obejmujące jeden zacisk, który naprawiałem osobiście. Z czasem sprzedaż wzrosła do ponad 100 tys. zacisków hamulcowych.

Zazwyczaj każdy plan wsparty jest jakąś filozofią. Jakimi pryncypiami kierował się Pan, gdy zakładał firmę i czy uległy one zmianie przez okres działalności firmy?

Moją myślą przewodnią było zapewnienie ludziom z najbliższego i nie ukrywam biednego otoczenia pracy. Na dzień dzisiejszy firma zatrudnia nie tylko pracowników z mojej małej miejscowości, ale i całej okolicy.

Czas przejść do rynku tramwajowego. Od jakiegoś czasu działa Pan na rynku szynowego taboru miejskiego. Co skłoniło Pana, aby rozszerzyć działalność – czy zauważył Pan braki w tym segmencie, bo o działanie impulsywne Pana nie podejrzewam?

Zaciski hamulcowe do autobusów podmiejskich są takie same jak do aut ciężarowych. Przez parę lat naprawialiśmy zaciski do autobusów MPK Poznań. Przedstawiciele przewoźnika poinformowali mnie, że na moje zaciski nigdy nie było reklamacji. W związku z tym zaproponowali mi naprawę pierwszych zacisków do tramwajów. 

Jesteście jedyną firmą, która oferuje regenerację zacisków do tramwajów? Z kim współpracujecie już na rynku, a do kogo chcielibyście trafić? 

Współpracujemy z MPK Poznań i MPK Wrocław. W ostatnim czasie zgłosił się do mnie przedstawiciel Tramwajów Śląskich z Katowic, z prośbą o zregenerowanie czterech zacisków do ich tramwajów. Jesteśmy też w trakcie rozmów na temat serwisowania układów hamulcowych w Krakowie i Szczecinie.

Czytelnicy zapewne są ciekawi jak przebiega taka regeneracja. Czy może Pan ją przybliżyć?

Każdy zacisk doprowadzany jest do stanu nowości. Proces obejmuje: piaskowanie, mycie, odtłuszczanie, malowanie, komplet nowych części do każdego zacisku, dwudniowe testy na stanowiskach kontrolnych, raport kontrolny, nowe opakowanie i dwa lata gwarancji. Po czym doprowadzony do stanu nowości zacisk wędruje do klienta. Całość poddana jest ostremu reżimowi wykonawczemu. Wszystkie procesy są dokładnie monitorowane i wykonywane z użyciem najlepszych dostępnych na rynku technologii. Tak to wygląda w skrócie, a szczegóły to tajemnica.

W jednym z wywiadów wspominał Pan, że pierwsze zaciski naprawiał Pan sam – w ręku klucz i druciana szczotka. A teraz? Jak duży ma Pan zespół i czym dysponuje?

Na dzień dzisiejszy to dziewięciu mechaników z certyfikatami KNORR i pod kontrolą DEKRA. Na początku pracowaliśmy we warsztacie o powierzchni 20 m, a teraz mamy ponad 700 m. Była jedna szczotka druciana, a teraz to trzy profesjonalne niemieckie śrutownice służące do czyszczenia zacisków. Całego parku maszyn nie jestem w stanie wymienić. 

Biznes można chyba porównać do rywalizacji sportowej – potrzebny jest zgrany i wyszkolony zespół. Jak szkoli się pracownika w firmie, która jako jedyna w Europie wykonuje regenerację zacisków hamulcowych. Skąd czerpiecie potrzebną wiedzę? Z kim współpracujecie?

O naszej wartości stanowi przede wszystkim wieloletnie doświadczenie i niezmieniający się zespół pracowników. Szkoleni jesteśmy przez grupę INTER CARS, KNORR-BREMSE, DEKRA, BTI Brian Tracy International.

Czy rynek jest zainteresowany takim produktem? Jakie korzyści zyskuje Pana potencjalny klient? 

Ciągły wzrost sprzedaży i coraz więcej pracy, przekłada się na nowe stanowiska pracy. W tym roku jesteśmy zmuszeni dobudować magazyn. Planujemy budowę drugiego budynku o powierzchni 700m. To wszystko świadczy o tym, że jest ogromne zainteresowanie naszymi zaciskami doprowadzonymi do stanu nowości, a kolosalnie różniącymi się cenowo od nowych. Cena naszego zacisku to 20% nowego z dwuletnią gwarancją. 

Zapewne taki klient zada pytanie – czy produkt regenerowany jest lepszy od nowego? Jakie wtedy dać gwarancje klientowi, że oferowany przez Pana firmę produkt jest dobry?

Testy przeprowadzane w MPK Poznań, które trwały ponad rok świadczą o tym, że nasze zaciski nie różnią się od nowych, testy te ukończyliśmy certyfikatami dopuszczającymi nasz produkt do kolejnictwa. 

I na koniec pytanie o najbliższą przyszłość. Jakie ma Pan plany w kontekście rynku tramwajowego?

Moim celem w tych trudnych czasach jest pomoc wszystkim zajezdniom tramwajowym w Europie, umożliwienie im zaoszczędzenia zarówno środków finansowych, jak i cennego czasu.