Nowy pociąg i nowa linia testowa
Najnowszy Maglev powstał w zakładzie produkcyjnym w Qingdao. Za jego wykonanie odpowiada państwowa spółka CRRC, chiński producent taboru kolejowego. Nazwa pojazdu, podobnie jak jego trochę wolniejszych poprzedników, wzięła się od technologii poruszania, czyli nadprzewodzącej lewitacji magnetycznej. Innymi słowy pociągi tej kategorii w trakcie jazdy nie dotykają szyn, a unoszą się nad nimi na wysokości około 12 centymetrów.
Napęd w tym przypadku stanowią magnesy montowane w podwoziu pojazdu, które są wprawiane w ruch za pomocą silników liniowych. Pomiędzy nimi, a znajdującymi się w prowadnicach szynowych cewkami dochodzi do wytworzenia pola magnetycznego. Ponieważ eliminuje ono problem tarcia występującego przy tradycyjnym poruszaniu się kół po szynach, możliwe jest generowanie tak dużych prędkości. Jednocześnie pociągi napędzane tą technologią okazują się tańsze w eksploatacji, bezpieczniejsze (ogranicza się ryzyko wykolejenia), cichsze, a więc bardziej komfortowe i ekologiczne. W trakcie jazdy nie zużywają paliwa i nie emitują też substancji szkodliwych.
Specjalnie do celów promocyjnych opracowano linię pokazową mającą 165 metrów długości. Chińskie władze planują uruchomienie dłuższej testowej linii do połowy 2022 roku. Wprowadzenie najnowszego Magleva do użytku czysto komercyjnego może odbyć się przeciągu najbliższych 5-10 lat. Tym samym Chiny mogą dosłownie wyprzedzić francuski pociąg TGV, który rozpędził się „zaledwie” do niecałych 575 km/h!
Autor: Katarzyna Jarząbek
Ostatnio dodane
Spotkanie delegacji CER z ministrem transportu Republiki Czeskiej ws. przewozów towarowych
W Łapach powstanie nowy dworzec
FUNDAMENTY PALOWE DLA KOLEI DUŻYCH PRĘDKOŚCI. Trzy dekady doświadczeń i nowe wyzwania dla technologii
POLREGIO stawia na młodzież
Awantura w Pendolino. PKP Intercity ujawnia chronologię
Były szef Komisji Europejskiej gościem specjalnym Polskiej Mocy Biznesu 2026. Znamy kolejne nazwiska uczestników Kongresu
Listopadowe podróże pod znakiem bezpieczeństwa. Polskie Linie Kolejowe S.A. apelują o ostrożność na przejazdach
Leszek Miętek: Nie możemy czekać na kolejną katastrofę
