Nie jest to wyłącznie problem Hiszpanii.
Przypomnijmy tragedię kolejową w Grecji, po której doszło do ogromnych protestów społecznych. Dziś ponownie dramatyczne wydarzenia wstrząsają Hiszpanią. A przecież również w Polsce mamy powody do bardzo poważnego niepokoju.
Nietakdawne wykolejenie pociągu Polregio pod Krakowem pokazało, jak niebezpieczne mogą być zaniedbania infrastrukturalne. Maszynista sygnalizował nieprawidłowości, a mimo to ruch odbywał się bez odpowiednich ograniczeń. Tym razem nie doszło do tragedii na wielką skalę. Ale czy naprawdę musimy czekać, aż zginą ludzie, żeby wyciągnąć wnioski?
Od lat domagamy się również systemowych działań na rzecz bezpieczeństwa przejazdów kolejowo-drogowych. Wielokrotnie ostrzegaliśmy przed zagrożeniami, wskazywaliśmy konkretne problemy i proponowaliśmy rozwiązania. W końcu zostaliśmy zmuszeni do przeprowadzenia ogólnopolskiej akcji, podczas której maszyniści ograniczali prędkość pociągów na przejazdach do 20 km/h.
Nie zrobiliśmy tego przeciwko pasażerom. Zrobiliśmy to właśnie w ich obronie, a także w obronie życia maszynistów i innych uczestników ruchu drogowego. Chcieliśmy poruszyć opinię publiczną i zmusić decydentów do działania. Pewne zmiany w przepisach dotyczących kierowców nastąpiły, ale nadal brakuje kompleksowej polityki bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych.
W Polsce nie możemy się nawet doprosić powołania stałego zespołu monitorującego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Taki zespół funkcjonował kiedyś po katastrofie pod Szczekocinami. My chcemy, żeby podobny mechanizm działał przed katastrofą, a nie dopiero po niej.
Tymczasem polska kolej przygotowuje się do zwiększenia prędkości na Centralnej Magistrali Kolejowej do 250 km/h. To poważne przedsięwzięcie, które wymaga równie poważnego potraktowania wszystkich kwestii bezpieczeństwa. Czy infrastruktura jest odpowiednio przygotowana? Czy właściwie zabezpieczono linię, również przed wtargnięciem dzikich zwierząt? Czy wszystkie zagrożenia zostały należycie przeanalizowane? Czy wysłuchano opinii maszynistów, którzy będą prowadzić te pociągi?
Nie jestem przeciwnikiem rozwoju kolei ani zwiększania prędkości. Przeciwnie – chcę nowoczesnej, sprawnej i konkurencyjnej kolei. Ale nie chcę, żeby ambicje związane z rekordowymi czasami przejazdu przesłaniały nam sprawy podstawowe.
Nie chcę jeździć na pogrzeby pasażerów i maszynistów.
Kolejna katastrofa w Hiszpanii powinna stać się ostrzeżeniem dla całej Europy. Mamy wspólny, otwarty rynek kolejowy, po którym poruszają się pociągi różnych przewoźników i w którym obowiązują wspólne zasady. Dlatego również walka o bezpieczeństwo musi w coraz większym stopniu wykraczać poza granice poszczególnych państw.
Będziemy rozmawiać z naszymi hiszpańskimi kolegami i partnerami z międzynarodowych organizacji maszynistowskich o możliwości podjęcia wspólnych europejskich działań na rzecz bezpieczeństwa kolei. Tragedie w Grecji i Hiszpanii pokazują, że nie możemy ograniczać się do reagowania na kolejne katastrofy.
Nie chodzi o spór z jednym czy drugim rządem. Chodzi o odpowiedzialność wszystkich, którzy podejmują decyzje dotyczące funkcjonowania kolei. Niezależnie od tego, kto sprawuje władzę, bezpieczeństwo musi być traktowane jako wartość nadrzędna.
Ostatnio dodane
Listopadowe podróże pod znakiem bezpieczeństwa. Polskie Linie Kolejowe S.A. apelują o ostrożność na przejazdach
OTWARCIE NOWEJ MAKIETY KOLEJOWEJ W STACJI MUZEUM
Rosyjski atak na dworzec kolejowy w Dnieprze. Zginęło 13 osób
Szybciej i bez korków na Wszystkich Świętych. POLREGIO alternatywą dla samochodu.
Dawna Warszawa Główna na muralu Stacji Muzeum
68 ofiar śmiertelnych katastrofy kolejowej w Hiszpanii. Śledczy badają decyzje centrum sterowania
Zero tolerancji dla agresji. Sprawca ataku na kolejarza POLREGIO w rękach policji
PKP Intercity zwiększa liczbę miejsc na Wszystkich Świętych. Dodatkowe wagony i pomoc na dworcach
