Do zdarzenia doszło 31 lipca na stacji kolejowej „Kałanczak” (obwód chersoński), gdzie dotarł eszelon ze sprzętem wojskowym i amunicją dla Rosjan. Aby ukryć towar przed ukraińskim wojskiem, agresorzy użyli zasłony dymnej. Prawdopodobnie błąd przy jej rozpylaniu spowodował pożar, a w jego wyniku także wybuch części transportowanej amunicji. Całe zdarzenie potwierdza ukraiński wywiad wojskowy.
Z uwagi na gęste zadymienie, Rosjanie nie potrafili na początku określić co się wydarzyło. Mimo to, chwilę po wybuchu, skład liczący ponad 40 wagonów ruszył w dalszą drogę – w stronę Krymu. Poza amunicją transportował sprzęt wojskowy.
Ostatnio dodane
POLREGIO wybuduje nową myjnię pojazdów na Lubelszczyźnie
Koleje Dolnośląskie i służby ratunkowe sprawdziły swoją gotowość na sytuacje kryzysowe
Od kręgielni po górskie szlaki. Trwa głosowanie w konkursie „Dworzec Roku 2026”
Duński przewoźnik pierwszym nabywcą bateryjnych RS Zero od Stadlera?
Dariusz Klimczak: NAJLEPSZE LATA KOLEI DOPIERO PRZED NAMI
Piotr Wyborski: Polskie Linie Kolejowe podnoszą inwestycyjną poprzeczkę.
Wirtualne tory, realne emocje. W Lublinie działa nowoczesny symulator pojazdu EN57AL
PKP LHS inwestuje w przyszłość
