Tabor

Słowacy kupują dalekobieżne EZT

Jak czytamy w informacji prasowej, każdy pociąg, złożony z siedmiu członów, będzie liczył ok. 190 metrów długości. Jest to możliwe dzięki temu, że nie przewidziano zastosowania wózków Jacobsa i każdy z członów będzie osadzony na dwóch wózkach dwuosiowych. Do dyspozycji pasażerów będzie łącznie 566 foteli, czyli nieco więcej niż wymagał zamawiający, z czego 75 miejsc siedzących znajdzie się w 1. klasie, a także 32 miejsca do konsumpcji w przedziale gastronomicznym. Nie zabraknie także wszelkich oczekiwanych współcześnie udogodnień, takich jak klimatyzacja, pokładowy internet bezprzewodowy czy system informacji pasażerskiej. Nowe pociągi będą także przyjazne osobom poruszającym się na wózkach inwalidzkich, m.in. dzięki niskiej podłodze w dużej części składu. Przewidziano ponadto przestrzeń dla rodzin z dziećmi, strefę ciszy w 1. klasie oraz miejsca na 16 rowerów i 7 wózków dziecięcych. Maksymalna prędkość eksploatacyjna wyniesie 200 km/h.

Warto dodać, że Škoda Group realizuje już produkcję podobnych EZT dla Arrivy, która będzie je wykorzystywać do obsługi dotowanych połączeń z Pragi do Pilzna. Mówimy tu o innym designie niż w przypadku znanych na słowackiej sieci kolejowej pociągów RegioPanter. ZSSK poinformowały, że wprowadzenie nowoczesnych EZT na trasę (Wiedeń) – Bratysława – Kosyzce przyczyni się do poprawy komfortu podróżowania także na innych relacjach, gdyż użytkowane na niej obecnie zmodernizowane wagony pasażerskie będą mogły być uwolnione do obsługi innych połączeń – w tym kontekście wskazano na relację z Bratysławy do Bańskiej Bystrzycy. Za dostawę 8 pojazdów w ramach zamówienia podstawowego przewoźnik zapłaci nieco ponad 266 mln euro (wartość netto) – wraz ze 10-letnim utrzymaniem, dostawą części zamiennych czy szkoleniem pracowników. Produkcja nowych pociągów ma ruszyć w momencie zabezpieczenia finansowania. W tym kontekście ZSSK liczą na środki unijne.

Dodaj komentarz