Na stacjach kolejowych miał podłożyć bomby. “Zatrzymany o 6 rano”

We wtorek około północy, na stacjach kolejowych w powiatach ostrołęckim i wyszkowskim zrobiło się gwarno. Służby mundurowe rozpoczęły procedurę sprawdzania obiektów pod kątem obecności ładunków wybuchowych. Po sprawdzeniu wskazanych miejsc okazało się, że alarm był fałszywy. To jednak nie zakończyło policyjnych działań.

Kilka godzin po otrzymaniu zgłoszenia ostrołęccy policjanci ustalili osobę podejrzaną o fałszywy alarm. O godz. 6.00 rano mundurowi podjechali pod ustalony adres i zatrzymali 49-letniego mieszkańca Różana (pow. makowski).

– Został on zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze zabezpieczyli także należący do niego telefon, z którego wykonane było połączenie na numer 112 – informuje nadkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce. – Zebrany w sprawie przez Policję i prokuraturę materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów dotyczących wywołania fałszywego alarmu, który mógł zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób, bądź mieniu w znacznych rozmiarach, do których się przyznał.

 

Jak przypomina policja, każda informacja dot. podejrzenia podłożenia ładunku wybuchowego jest bardzo dokładnie sprawdzana. Nawet anonimowy telefon uruchamia całą lawinę działań policji i służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunków.

– Należy pamiętać o tym, że sprawcy tego typu zdarzeń nie mogą czuć się bezkarnie, bo autorzy „głupich żartów” są bardzo szybko ustalani – dodaje nadkom. Żerański. – Oprócz odpowiedzialności karnej sprawca fałszywego alarmu może zostać pociągnięty do zwrotu kosztów akcji wszystkich służb ratunkowych.

 

Mężczyzna anonimowo zgłosił podłożenie bomb na stacjach kolejowych. Został zatrzymany kilka godzin później (fot. KMP w Ostrołęce)
Mężczyzna anonimowo zgłosił podłożenie bomb na stacjach kolejowych. Został zatrzymany kilka godzin później (fot. Mazowiecka Policja)