Ćwiczenia były okazją do sprawdzenia współpracy pomiędzy Kolejami Dolnośląskimi a służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i ratownictwo. W sytuacji kryzysowej liczy się nie tylko czas reakcji, ale również doświadczenie, właściwa ocena zagrożenia, znajomość specyfiki infrastruktury kolejowej oraz sprawne współdziałanie wielu formacji.
– Bezpieczeństwo mieszkańców, pasażerów i pracowników kolei jest priorytetem. Dlatego regularnie współpracujemy ze służbami i sprawdzamy nasze procedury. Wiedza, doświadczenie i umiejętność sprawnego reagowania w sytuacji kryzysowej mają ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa Dolnoślązaków – mówi Paweł Gancarz, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.
Trzy zdarzenia, jeden wspólny scenariusz
Głównym celem ćwiczeń „KOLEJ 2026” było doskonalenie wiedzy i umiejętności zawodowych strażaków oraz innych służb, a także sprawdzenie w praktyce zapisów Powiatowego Planu Ratowniczego. Weryfikowany był cały proces: od przyjęcia zgłoszenia i rozpoznania zagrożenia, przez alarmowanie odpowiednich służb, aż po rozdysponowanie odpowiednich sił i środków.
– Nowoczesny tabor kolejowy to nie tylko dobrze zabezpieczone zaplecze techniczne, ale również kompetencje ludzi. Koleje Dolnośląskie inwestują w rozwój taboru, infrastruktury, a jednocześnie wspierają współpracę z profesjonalnymi służbami ratowniczymi. Ich profesjonalizm, dobre przygotowanie, znajomość procedur i wzajemne zaufanie są niezbędne, aby skutecznie reagować w sytuacji zagrożenia – mówi Michał Rado, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego, odpowiedzialny m.in. za kolej.
Scenariusz ćwiczeń obejmował trzy zdarzenia. W pierwszym patrol Służby Ochrony Kolei podczas kontroli bocznicy zauważył stojący wagon towarowy. W środku znajdowała się prawdopodobnie nieprzytomna osoba, a z wagonu wydobywał się dym. W jego sąsiedztwie wyczuwalny był intensywny, drażniący zapach, co wymagało uruchomienia procedur związanych z zagrożeniem chemicznym.
Drugie zakładało kolizję dwóch samochodów. Unieruchomione pojazdy znajdowały się na czynnym przejeździe kolejowym, co dodatkowo komplikowało sytuację i wymagało ścisłej koordynacji pracy służb.
Trzeci scenariusz rozgrywał się w hali serwisowej KD. Doszło w niej do pożaru wyposażenia, a pracownicy usłyszeli głośny wybuch. Pozwoliło to sprawdzić również możliwości prowadzenia działań ratowniczych o charakterze technicznym i wysokościowym.

Bezpieczeństwo zaczyna się od przygotowania
W ćwiczeniach wzięło udział 25 zastępów ratowniczych, prawie 80 strażaków, zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych, także służby współdziałające. W ramach działań zostały ocenione możliwości techniczno-taktyczne jednostek ochrony przeciwpożarowej i innych podmiotów ratowniczych, właściwy dobór sił i środków, organizacja akcji oraz realizacja przyjętego zamiaru taktycznego. Sprawdzony został również potencjał ratowniczo-gaśniczy Komendy Miejskiej PSP w Legnicy pod kątem prowadzenia działań na terenie zakładu oraz zasady komunikacji podczas akcji.
Ostatnio dodane
Od kręgielni po górskie szlaki. Trwa głosowanie w konkursie „Dworzec Roku 2026”
Duński przewoźnik pierwszym nabywcą bateryjnych RS Zero od Stadlera?
Dariusz Klimczak: NAJLEPSZE LATA KOLEI DOPIERO PRZED NAMI
Piotr Wyborski: Polskie Linie Kolejowe podnoszą inwestycyjną poprzeczkę.
Wirtualne tory, realne emocje. W Lublinie działa nowoczesny symulator pojazdu EN57AL
PKP LHS inwestuje w przyszłość
Czechy: Rusza odbudowa linii kolejowej z Opawy w kierunku Hlučína
Alicja po wypadku wróciła na podlaskie tory
