Śmierć na sopockim dworcu – rozpoczął się proces Maksymiliana S.

Sopot: 21-letni Maksymilian S. wepchnął pod pociąg 23-letniego gdańszczanina (fot. By Artur Andrzej - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=31735038)
Sopot: 21-letni Maksymilian S. wepchnął pod pociąg 23-letniego gdańszczanina (fot. By Artur Andrzej - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=31735038)

Tragiczny incydent

Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie, około godziny 15:30. Według ustaleń śledczych, Maksymilian S. bez żadnego ostrzeżenia zepchnął Jakuba Siemiątkowskiego pod nadjeżdżający pociąg dalekobieżny relacji Łódź – Kołobrzeg. Mimo natychmiastowej reakcji maszynisty, nie było szans na zatrzymanie rozpędzonego składu – ofiara zginęła na miejscu.

Z relacji świadków i służb ratunkowych wynika, że oskarżony w momencie zatrzymania był pod wpływem alkoholu i środków psychoaktywnych. Przy Maksymilianie S. znaleziono również 28 gramów narkotyków. Został obezwładniony przez strażaków jako pierwszy służby, które dotarły na miejsce tragedii.

Przebieg procesu

Podczas pierwszej rozprawy Maksymilian S. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. W krótkim oświadczeniu wyraził skruchę i przeprosił rodzinę zamordowanego studenta. Na sali rozpraw obecni byli bliscy i znajomi Jakuba, w tym reprezentanci środowiska akademickiego, które z szacunkiem i bólem wspomina zmarłego jako młodego, ambitnego człowieka z pasją do sportu i nauki.

Prokuratura zarzuca oskarżonemu działanie z zamiarem bezpośrednim. Choć do dziś nie ustalono jednoznacznego motywu jego działania, biegli psychiatrzy orzekli, że Maksymilian S. w chwili popełnienia czynu był poczytalny – co oznacza, że może ponosić odpowiedzialność karną. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.