Na początku roku Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia i samorząd województwa śląskiego ogłosiły wspólnie przetarg na dostawę 32 elektrycznych zespołów trakcyjnych z opcją domówienia kolejnych 20 pojazdów. Początek października przyniósł otwarcie ofert – zainteresowanie realizacją zadania są tylko Pesa Bydgoszcz i Newag, które wyceniły je na kwoty przekraczające przewidywany budżet.

W lutym Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia ogłosiły wspólny przetarg na dostawę 32 elektrycznych zespołów trakcyjnych wraz ze świadczeniem usługi utrzymania oraz z prawem opcji, umożliwiającym rozszerzenie zamówienia o kolejnych 20 pociągów. Pojazdy w ramach zamówienia podstawowego miałyby zostać dostarczone jeszcze przed końcem obecnej dekady, przy czym jedna połowa należałaby do samorządu wojewódzkiego, zaś druga byłaby własnością GZM. W odniesieniu do prawa opcji również przewidziano podział pojazdów w proporcjach 1:1 pomiędzy zamawiających. Pociągi w gestii UMWŚ byłyby utrzymywane do 2037 roku, natomiast te należące do GZM – do 2044 roku. Prawo opcji umożliwia ponadto wydłużenie tych okresów odpowiednio do 2045 i 2059 roku. W dokumentacji przetargowej wskazano, że każdy pojazd miałby przewieźć na miejscach siedzących minimum 185 pasażerów i jednocześnie nie przekraczać 100 metrów długości.
Oznacza to, że w przypadku zastosowania wózków Jacobsa wykonawca musiałby dostarczyć pojazdy złożone z czterech lub pięciu członów. Dopuszczono zastosowanie zarówno stalowej, jak i aluminiowej konstrukcji nadwozia. Zamawiający oszacowali wartość zamówienia na kwotę 4,52 mld zł (wartość netto), co oznaczałoby potencjalnie jeden z największych kontraktów na polskim rynku taborowym.
Termin przetargu przełożony
Do otwarcia ofert w przetargu pierwotnie miało dojść na początku marca, czyli zaledwie miesiąc po jego ogłoszeniu. Ostatecznie doszło do wielokrotnego przekładania terminu, w efekcie czego oferty zostały otwarte dopiero w dniu 5 października. Zainteresowanych realizacją zadania okazało się być tylko dwóch wykonawców, czyli Pesa Bydgoszcz oraz Newag. Bydgoski producent okazał się wyraźnie droższy, oczekując niemal 3 mld zł za zamówienie podstawowe i aż 6,97 mld wraz z prawem opcji (wartości brutto).
Oferta producenta z Nowego Sącza została z kolei wyceniona w ujęciu brutto na kwoty 2,52 mld zł oraz 5,48 mld zł. Jeżeli odliczyć VAT od wartości ofert, ta złożona przez Newag mieści się w określonej przez zamawiających szacunkowej wartości umowy. Oznacza to, że to właśnie Newag możemy na obecnym etapie uznać za faworyta, jednak trzeba mieć na uwadze, że UMWŚ i GZM w zakresie oceny ofert oprócz ceny brutto, rozumianej jako suma zamówienia podstawowego i praw opcji (60% punktów), przewidziały również pozacenowe kryteria, tj. współczynnik efektywności energetycznej ruchowej (waga 25%), współczynnik efektywności energetycznej postojowej (waga 5%), liczba stałych miejsc siedzących (waga 5%) oraz udział liczby miejsc siedzących w układzie metro względem liczby stałych foteli (waga 5%).
Ostatnio dodane
Powroty na uczelnie – praktyki studenckie z POLREGIO
Pracownicy Grupy DB Cargo Polska uhonorowani odznaczeniami „Zasłużony dla Kolejnictwa”
Rozpoczynają się prace budowlane przy modernizacji dworca w Gronowie Elbląskim
Szwecja: Więcej nowych EZT od Alstomu dla Västtrafik
Polregio będzie szukać kolejnych pociągów spalinowych. Tym razem dzierżawa
Szwajcaria: Pierwszy FV-Dosto po przebudowie. Koniec wychylnego nadwozia
Niemcy: Rusza modernizacja linii KDP z Berlina do Hanoweru
Koniec pociągów Leo Express z Przemyśla do Frankfurtu nad Menem
