Wokół jednego z kluczowych odcinków projektu Rail Baltica w Polsce narasta poważny spór prawny. Chodzi o modernizację linii Białystok–Ełk o wartości ok. 5 mld zł. Najtańsza oferta w przetargu została odrzucona, a sprawa może zakończyć się wielomiesięcznym procesem sądowym i opóźnieniem strategicznej inwestycji.

Najkorzystniejszą cenowo propozycję złożyło konsorcjum firm Torpol i Mirbud. Ich oferta była o około 400 mln zł tańsza od konkurencyjnej. Mimo to wykonawca został wykluczony z postępowania.
Decyzję o wykluczeniu podjęła Krajowa Izba Odwoławcza. Powodem była nieujawniona w dokumentacji przetargowej kara środowiskowa w wysokości 15 tys. zł, wcześniej nałożona na jednego z partnerów konsorcjum. Izba uznała, że brak tej informacji stanowi naruszenie obowiązków formalnych i podstawę do eliminacji oferty z postępowania.
Po wyroku KIO zamawiający – PKP Polskie Linie Kolejowe – dokonał ponownego wyboru wykonawcy. Kontrakt wskazano konsorcjum z udziałem Budimex, Budimex Kolejnictwo oraz PORR. Ich oferta była droższa od propozycji Torpol–Mirbud.
Wykluczone konsorcjum nie zgodziło się z rozstrzygnięciem i skierowało sprawę do sądu. Złożono wniosek o zabezpieczenie roszczenia, co może uniemożliwić podpisanie umowy z nowym wykonawcą do czasu rozstrzygnięcia sporu. Jeśli sąd przychyli się do tego wniosku, realizacja inwestycji może zostać znacząco opóźniona.
Modernizacja odcinka Białystok–Ełk stanowi istotny element projektu Rail Baltica – europejskiego korytarza transportowego łączącego Polskę z Litwą, Łotwą i Estonią oraz dalej z Europą Zachodnią. Inwestycja ma strategiczne znaczenie zarówno dla transportu pasażerskiego, jak i towarowego, a jej realizacja współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej.





