Nadanie imienia Marii Koterbskiej jednemu z najnowszych niebieskich tramwajów miało bardzo uroczysty charakter. W Zajezdni Tramwajowej „Borek” pojawili się przedstawiciele samorządu Wrocławia i Bielska-Białej, skąd pochodziła artystka. Obecny był również syn piosenkarki Roman Frankl, a słynną „Wrocławską piosenkę”, którą wykonywała pani Maria, zaśpiewały dzieci z chóru Sportowej Szkoły Podstawowej nr 72 im. Władka Zarembowicza we Wrocławiu.
Imię wokalistki znalazło się na boku pojazdu o numerze 3301, który stacjonuje na co dzień właśnie na Borku. Wewnątrz tramwaju można zapoznać się z jej życiorysem, wydrukowanym na specjalnie przygotowanych w tym celu planszach. Tramwaj będzie kursował na różnych liniach – w tym na 17, której trasa najbardziej odpowiada treści piosenki: „przez Sępolno, Zalesie i Krzyki”.
– To wspaniały dzień. Jestem dumny, szczęśliwy i przede wszystkim bardzo wzruszony – mówił Roman Frankl, syn artystki, tuż po odsłonięciu jej imienia na burcie nowego Moderusa. – Jestem przekonany, że moja mama jest dziś tutaj z nami. Jak ją znam, siedzi na dachu tramwaju.
Decyzja o nadaniu imienia
Decyzja o tym, by pierwszy z nowych niskopodłogowych tramwajów nosił imię Marii Koterbskiej zapadła rok temu. Było to tuż po śmierci wybitnej piosenkarki.
– Ta uroczystość to początek spłaty długu wobec poprzednich pokoleń i tych ludzi oraz instytucji, którym bardzo dużo zawdzięczamy jako wrocławianie – stwierdził prezes wrocławskiego MPK Krzysztof Balawejder. – Piosenka, którą wykonywała pani Maria, stała się dla nas swego rodzaju hymnem. To ona rozsławiła nasze niebieskie tramwaje i sprawiła, że ten kolor jest dziś dla nas taki ważny.
Sława Marii Koterbskiej i „Wrocławskiej piosenki” przekroczyła nawet granicę… globu.
– Piosenka pani Marii była pierwszym polskim utworem, który wybrzmiał w przestrzeni kosmicznej. Było to na statku Sojuz 30 w 1978 roku – opowiadał przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Sergiusz Kmiecik. – A od dziś pomnikiem Marii Koterbskiej będzie najnowocześniejszy tramwaj w taborze wrocławskiego MPK.
Z artystką współpracował przed laty wrocławski satyryk i samorządowiec Jerzy Skoczylas.
– Przez prawie cztery lata byłem konferansjerem koncertów pani Marii Koterbskiej. Była to ogromna przyjemność i wielki zaszczyt współpracować z taką osobowością. Chwała za to, że tak wielka artystka otrzymała taki przepiękny, i w dodatku ruchomy, przedmiot pożądania. To piękny dzień – mówił Skoczylas.
W ten sposób narodziła się nowa wrocławska tradycja. Każdy z nowych tramwajów, który przybędzie do Wrocławia, będzie miał swojego patrona – jedną z wybitnych osobistości związanych z miastem. Uhonorowani w ten sposób mogą zostać nie tylko ludzie kultury, ale także zasłużone dla Wrocławia postacie ze świata sportu, biznesu czy społecznicy, którzy poświęcili życie miastu i jego mieszkańcom. Wiadomo już, że kolejną osobą, której nazwisko znajdzie się na niebieskim tramwaju, będzie słynny wrocławski koszykarz Adam Wójcik.
Ostatnio dodane
Mikrostacje to dobry sposób na budowę odporności operacyjnej także firm kolejowych
Szwajcaria: Dostawy dalekobieżnych KISS-ów zakończone
Zabytkowy dworzec w Braniewie zostanie zmodernizowany
Śląsk: Pesa Bydgoszcz i Newag w przetargu na nowe jednostki elektryczne
Powroty na uczelnie – praktyki studenckie z POLREGIO
Pracownicy Grupy DB Cargo Polska uhonorowani odznaczeniami „Zasłużony dla Kolejnictwa”
Rozpoczynają się prace budowlane przy modernizacji dworca w Gronowie Elbląskim
Szwecja: Więcej nowych EZT od Alstomu dla Västtrafik







