Jednym z kluczowych argumentów środowiska kolejowego, wskazującego dlaczego ich oferta nie może równać się przebić z ofertą firm transportu drogowego, są nierówne warunki konkurencji. Właściciel pociągu musi zapłacić do kasy PKP PLK, które zarządzają publiczną siecią kolejową za każdy kilometr. A właściciel ciężarówki płaci tylko za wybrane odcinki autostrad, dróg szybkiego ruchu i niektórych obwodnic miast, będące w administracji GDDKiA. Mimo że długość obu sieci infrastrukturalnych jest bardzo zbliżona to opłaty za tory obejmują 100% a za drogi zaledwie 20% szlaków transportowych.
– Dysproporcje pomiędzy koleją a transportem drogowym z roku na rok rosną. Wbrew deklaracjom o wspieraniu transportu szynowego branża wciąż jest traktowana gorzej niż jej bezpośrednia konkurencja – mówi dr Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej. Ciężarówki promują niezmieniane od ponad dekady stawki za korzystanie z sieci zarządzanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad i zamrożona siedem lat temu lista dróg płatnych.

Z zestawienia opartego na danych Krajowej Administracji Skarbowej, GDDKiA, GITD i PKP PLK S.A. wynika, że tylko w latach 2018 – 2020 przewoźnicy kolejowi za dostęp do infrastruktury, zarządzanej przez PKP Polskie Linie Kolejowe, płacili więcej od 10% do niemal 30% więcej, niż przedsiębiorcy korzystający z dróg. Przez ostatnie cztery lata różnica ta sięgnęła 1,2 mld zł.
W latach 2018 – 2021 przewoźnicy kolejowi zapłacili za dostęp do infrastruktury ponad 1,3 mld złotych więcej, niż przedsiębiorstwa transportu drogowego. Pomimo tego, że sieć drogowa jest kilkanaście razy dłuższa niż kolejowa, a ciężarówki przewożą dziesięciokrotnie więcej ładunków niż pociągi, budżet państwa więcej zarabia na torach niż na drogach.
Ostatnio dodane
Finlandia: Więcej Flirtów dla państwowego poolu taborowego
Koleje Mazowieckie odebrały kolejne FLIRT-y
RECARO Rail wzmacnia zarządzanie operacyjne
Kolej testuje gotowość na kryzys. Ćwiczenia służb i POLREGIO „KRAKEN 2026”
Liga SENSUM: maszyniści zmierzą się w efektywnym prowadzeniu pociągów
Na Ukrainie brakuje lokomotyw, ale jest sposób, żeby im pomóc
Leo Express ograniczy komercyjną ofertę przewozową przez problemy taborowe
Kierowca autobusu naraził życie swoich pasażerów i podróżnych pociągów
