Tabor

Wielkopolska wybiera Stadlera. Nawet 20 nowych Flirtów

Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego wskazał ofertę złożoną przez Stadlera jako najbardziej korzystną w przetargu na dostawę 10 elektrycznych zespołów trakcyjnych z prawem opcji, umożliwiającym zakontraktowanie kolejnych 10 sztuk. Będą to pojazdy pięcioczłonowe. O wyborze szwajcarskiego producenta przesądził szybki termin dostawy.

Hala utrzymaniowo-naprawcza dla nowych pojazdów FLIRT ER 160 została zbudowana na mocy umowy podpisanej między Kolejami Mazowieckimi i firmą Stadler w czerwcu 2020 r.

W ubiegłym roku samorząd województwa wielkopolskiego ogłosił pierwszy od 2016 roku relatywnie duży przetarg na dostawę nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych. Przypomnijmy, że pod koniec roku 2016 władze samorządowe Wielkopolski zamówiły 10 pięcioczłonowych Elfów II produkcji Pesy Bydgoszcz. Wprawdzie po tym czasie park taborowy samorządowego przewoźnika, czyli Kolei Wielkopolskich, wyraźnie się powiększył, jednak odbyło się to poprzez nieduże zakupy – zamówiono kolejne pięcioczłonowe Elfy II (w ramach osobnych zamówień, obejmujących 5 sztuk oraz 4 sztuki), 6 dwutrakcyjnych Impulsów 2, a także kilka pojazdów spalinowych, tj. dwuczłonowe Linki oraz używane trójczłonowe Atribo, wykorzystywane wcześniej we Włoszech.

W tym czasie duże zakupy nowych pojazdów elektrycznych realizowało większość pozostałych regionów w Polsce, choćby sąsiadujące z województwem wielkopolskim Dolny Śląsk i Pomorze Zachodnie. Wielkopolsce nie udało się także kupić żadnej jednostki elektrycznej w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, a jedyny przetarg, obejmujący dostawę 8 pojazdów, został unieważniony. Przypomnijmy, że najtańszą (choć przekraczającą budżet zamawiającego) ofertę złożył poznański producent, H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych. W ubiegłym roku Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego po wielu latach impasu w tej kwestii ogłosił dość duży przetarg na dostawę 10 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych.

Był to także pierwszy ogłoszony przez UMWW przetarg taborowy z dość dużym prawem opcji, umożliwiającym zakup kolejnych 10 sztuk. Na początku lutego został on rozstrzygnięty na korzyść Stadlera. Jest to pewne zaskoczenie, ponieważ szwajcarski producent, posiadający w Polsce zakład produkcyjny w Siedlcach na Mazowszu, złożył najdroższą ofertę, opiewającą na 1,105 mld zł za wszystkich 20 pojazdów. Trzeba jednocześnie przyznać, że pod względem wyceny ofert przez producentów startujących miała miejsce “walka na żyletki”. Oferty Pesy Bydgoszcz i Newagu zostały bowiem wycenione na niewiele niższe kwoty – odpowiednio 1,095 mld zł oraz 1,019 mld zł.

Co zatem przesądziło o wyborze Stadlera? Krótki termin dostawy. Zamówienie podstawowe ma zostać zrealizowane w ciągu 23 miesięcy, począwszy od daty zawarcia umowy, natomiast w zależności od zaoferowanego terminu dostawy można było uzyskać do 30% punktów. Stadler pokonał także polskich producentów w ramach drugiego kryterium pozacenowego (o 10-procentowej wadze), czyli masie pojazdu w stanie gotowości do jazdy. W tym przypadku trudno mówić o zaskoczeniu, ponieważ nadwozie Flirtów jest wykonane z aluminium, natomiast nawet w najnowszych generacjach Elfów i Impulsów stosowane są znacznie cięższe nadwozia stalowe.

Dodaj komentarz