O poranku, około godziny 7:39, maszynista pociągu zgłosił poważny problem techniczny na linii kolejowej nr 7 w rejonie Życzyn, w pobliżu stacji Mika w powiecie garwolińskim. Jak się okazało, w torowisku uszkodzona została szyna – ubytek miał długość ok. 100 cm.
[AKTUALIZACJA] Premier Donald Tusk poinformował w poniedziałek 17 listopada, że doszło do aktu dywersji.

Z uwagi na bezpieczeństwo ruch na odcinku Sobolew – Życzyn został całkowicie wstrzymany, a następnie przywrócono go z ograniczeniami – przejazd możliwy jest jedynie po jednym torze, co znacząco zmniejsza przepustowość i powoduje utrudnienia w kursowaniu pociągów na trasie Dęblin – Warszawa.
W wyniku zdarzenia pociągi, w tym składy regionalne, mogą być opóźnione, odwołane lub kierowane w skróconych relacjach . Służby prowadzą działania wyjaśniające, ponieważ istnieje podejrzenie, że uszkodzenie toru mogło być celowe, jednak nie zostało to dotąd oficjalnie potwierdzone .
Naprawa infrastruktury zostanie przeprowadzona po zakończeniu pracy komisji kolejowej, co może wydłużyć czas trwania utrudnień .
Do sprawy uszkodzenia torowiska na odcinku linii kolejowej nr 7 odniósł się premier Donald Tusk. Napisał, że „w sprawie zniszczenia fragmentu torowiska na trasie Dęblin-Warszawa jestem w stałym kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych”. Dodał również: „Niewykluczone, że mamy do czynienia z aktem dywersji. Nikt nie został poszkodowany. Trwają czynności odpowiednich służb”.
W poniedziałek 17 listopada Premier RP Donald Tusk potwierdził, że doszło do aktu dywersji.
Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Na miejscu pracują służby i prokuratura. Na tej samej trasie, bliżej Lublina, również stwierdzono uszkodzenie. pic.twitter.com/aSfNRUD0q9
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 17, 2025




