Przewozy towarowe

Dlaczego Polska nie chce zarabiać na tranzycie?

Według najnowszych danych przez ukraińsko-polskie przejścia kolejowe przekazywanych jest średnio 44,4 wagonu ze zbożem dziennie. To o 30,8 wagonu więcej niż w lipcu, kiedy dobowa średnia wynosiła ok. 13,6 wagonu. Do Rumunii kierowanych jest obecnie średnio 44,7 wagonu zbożowego na dobę – o 42,8 więcej niż miesiąc wcześniej. W kierunku Słowacji liczba wzrosła o ok. 10 wagonów, do 26,9 dziennie. Spadek zanotowano natomiast w kierunku węgierskim – do 23,6 wagonu dziennie.

W szczycie sezonu zbożowego w latach 2022–2023 przez kolejowe przejścia graniczne wywożono z Ukrainy od 500 do 650 wagonów ze zbożem na dobę. W roku rolnym 2026–2027 ukraiński eksport może wynieść jedynie ok. 29,6 mln ton, co stanowi spadek o 54% w stosunku do wstępnych prognoz, wynoszących 64,4 mln ton – poinformował Bloomberg.

– Mamy niepowtarzalną szansę, którą wzmacniają jeszcze remonty dróg w Niemczech. Kolej i polskie porty są w stanie przewieźć ukraińskie zboże w olbrzymich ilościach, trzeba tylko chcieć. Polska może zdecydować o tym, czy świat uniknie katastrofy żywnościowej i czy polski konsument będzie płacił więcej za chleb, bo już dzisiaj wzrost cen zbóż jest dwucyfrowy i cały czas idzie w górę – podsumowuje Pavel Kalasko.

Dodaj komentarz