Nowoczesny dźwig MPK Wrocław jest wysoce zaawansowaną maszyną. Uniesie masywny kilkudziesięciotonowy tramwaj. Jego maksymalna wysokość, to niewiele ponad 3,9 metra. Jednak ma wielce przydatną funkcję: opuszczenia na specjalnych poduszkach o blisko 30 centymetrów i dzięki temu jest w stanie przybrać użyteczną formę o wysokości 3,7 metra. Czyli dwóch średniowysokich mężczyzn.
Efekt jest taki, że śmiało zmieści się pod znakomitą większością z grona dziesiątek wiaduktów kolejowych we Wrocławiu. Nie zrobi tego tylko pod dwoma z nich – na ulicy Trzebnickiej oraz ulicy Boya – Żeleńskiego. One akurat mają zaledwie 3,1 metra.
Dźwig ma jednocześnie znacznie więcej opcji, które wyróżniają go z grona innych pojazdów ratowniczych tego typu.
– To, co czyni go wyjątkowym, to między innymi fakt, że może jeździć po drodze i po torach. W związku z tym dotrze także do trudno dostępnych miejsc, w których może rozegrać się akcja ratunkowa, na przykład do pętli tramwajowej – tłumaczy Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław. – Jednocześnie mamy nadzieję, że dźwig będzie używany w tego typu sytuacjach jak najrzadziej. A jeżeli już do tego dojdzie, to będzie to akcja skuteczna, tak, abyśmy mogli ratować ludzkie zdrowie czy życie. Po to go kupiliśmy i temu będzie służył.
Obsługa zdalna
Co istotne w kontekście ratowania życia, operator może obsługiwać dźwig zdalnie, z każdego miejsca, nie tylko z kabiny, dzięki sterownikowi radiowemu. A to klucz przy skomplikowanych akcjach ratowniczych, w których najistotniejszą kwestią jest czas działania.
Przy tak złożonych akcjach operator może być bardzo blisko całego procesu ratunkowego i samego poszkodowanego. Może z centymetrową precyzją sterować podnośnikiem, by ratować zdrowie a nawet życie.

Specjalistyczny dźwig MPK Wrocław już przed dwoma tygodniami był jednym z głównych bohaterów cyklu szkoleń, które przewoźnik prowadził ze strażakami. Symulacja akcji ratowniczej była idealną sposobnością do ponownego przetestowania schematów szybkich działań obu jednostek. A także przyjrzenia się możliwościom sprzętu i ludzi, którzy w akcjach ratowania życia biorą udział.
Ponadto, specjalistyczny dźwig jest przystosowany do pracy pod trakcją bez konieczności jej zdejmowania. W razie potrzeby znacznie przyspieszy to czas wprowadzania pojazdu z powrotem na tory. Wykolejeń tramwajów jest zauważalnie mniej, co muszą przyznać nawet najwięksi krytycy komunikacji miejskiej. Niemniej, gdy będzie to potrzebne, możliwości nowoczesnego dźwigu pozwolą wprowadzić tramwaj do ruchu w krótszym czasie.
Ostatnio dodane
Na hulajnodze minął się ze śmiercią
Hiszpania: Zmiany w planach modernizacyjnych po katastrofie na linii KDP?
Kolejne pociągi akumulatorowe w Czechach na horyzoncie. Trwa przygotowanie infrastruktury
Trzy miesiące bez prawa jazdy za brawurę na torach. Koniec pobłażania dla kierowców łamiących przepisy
Trwa rozbudowa Westbahn pod Linzem. Będzie kolejny odcinek czterotorowy
Wielkopolska: POLREGIO ogłosiło przetarg na mobilny symulator pociągów
PKP S.A. partnerem promocji filmu „Nasza rewolucja”
Nowy rozkład jazdy 2026/2027 – więcej pociągów, nowe przystanki i reaktywowane trasy
