Piątek może być trudnym dniem dla pasażerów kolei w całej Polsce. Maszyniści zapowiedzieli ogólnopolską akcję protestacyjną, w ramach której pociągi mają znacząco ograniczać prędkość podczas przejazdu przez skrzyżowania kolejowo-drogowe. PKP Polskie Linie Kolejowe ostrzegają, że skutkiem mogą być poważne opóźnienia zarówno w ruchu regionalnym, jak i dalekobieżnym.

Protest organizowany przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce został zaplanowany na 11 września. Jego uczestnicy mają przejeżdżać przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h.
Pierwotnie akcja miała trwać przez całą dobę. Po rozmowach przedstawicieli związku z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem pojawiła się jednak możliwość jej wcześniejszego zakończenia. Związkowcy zwrócili się do Rady Krajowej z propozycją skrócenia protestu do godziny 12:00.
PKP PLK obawia się dużych opóźnień
Zarządca infrastruktury kolejowej nie ukrywa, że przejazd pociągów przez wszystkie skrzyżowania z drogami z mocno ograniczoną prędkością może istotnie wpłynąć na funkcjonowanie całej sieci.
Według PKP Polskich Linii Kolejowych protest może prowadzić do narastających opóźnień, które będą odczuwalne nie tylko w piątek, ale również w kolejnych godzinach, już po formalnym zakończeniu akcji. Problemy mogą dotyczyć zarówno połączeń lokalnych, jak i pociągów kursujących na długich trasach.
Spółka zwraca uwagę, że zakłócenia mogą objąć setki tysięcy podróżnych i przełożyć się na trudności w realizacji obowiązującego rozkładu jazdy.
Jednocześnie PKP PLK zapowiedziały analizę sytuacji pod kątem prawnym. Jeżeli działania protestacyjne doprowadzą do poważnej destabilizacji ruchu kolejowego, zarządca infrastruktury nie wyklucza podjęcia kroków wobec podmiotów i osób odpowiedzialnych za organizację akcji.
Pasażerom zalecono bieżące sprawdzanie informacji o kursowaniu pociągów oraz ewentualnych opóźnieniach w Portalu Pasażera.
Maszyniści zapowiadają protest po tragedii w Sokolnikach Suchych
Protest po tragedii w Sokolnikach Suchych
Decyzja o przeprowadzeniu protestu jest bezpośrednio związana z tragicznym wypadkiem, do którego doszło w środę na przejeździe kolejowo-drogowym w Sokolnikach Suchych na Mazowszu.
Pociąg pasażerski zderzył się tam z samochodem ciężarowym. W wyniku zdarzenia jedna osoba zginęła, a kilka kolejnych zostało rannych.
Śledczy zakończyli czynności na miejscu katastrofy w Sokolnikach. Co wiadomo?
Wypadek wywołał zdecydowaną reakcję środowiska maszynistów, które ponownie zwróciło uwagę na problem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych oraz ryzyko, z jakim mierzą się pracownicy prowadzący pociągi.
Sprawą katastrofy zajmuje się prokuratura. Postępowanie dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która stworzyła zagrożenie dla około 120 osób oraz mienia znacznej wartości. Śledztwo zostało przekazane do prowadzenia przez wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Za czyn objęty postępowaniem grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.




