Wróćmy jednak do linii R10 i R26. Pierwsza spośród wyżej wymienionych to jedna z ważniejszych dalekobieżnych linii komunikacyjnych. Obecnie pociągi rychlík (czes. pospieszny) w pełnej relacji do Trutnova kursują co 2 godziny i zostały nazwane przez operatora jako Krakonoš. Wspólną częstotliwość 60-minutową na odcinku Praga – Hradec Králové zapewniają pociągi w skróconej relacji, czyli Hradečan. ČD obsługują wszystkie połączenia na linii R10 klasycznymi składami wagonowymi. W przypadku relacji do Trutnova do niedawna trudno było sobie wyobrazić inne rozwiązanie, ponieważ znaczna część trasy przebiega przez odcinki niezelektryfikowane, aczkolwiek nie należy wykluczać, że po zawarciu nowej umowy kursy w pełnej relacji będą obsługiwane przez dwutrakcyjne pojazdy spalinowo-elektryczne.
Zupełnie inny charakter ma linia R26. Stanowi ona alternatywne względem głównego korytarza przez Tábor połączenie Pragi z Czeskimi Budziejowicami. Większość trasy przebiega przez odcinki niezelektryfikowane, zapewniając bezpośrednie połączenie z wyżej wymienionymi miastami dla takich ośrodków, jak Příbram czy Písek. Linia R26 obsługiwana jest obecnie używanymi spalinowymi zespołami trakcyjnymi serii 628, użytkowanymi wcześniej przez DB Regio. Obecnie w ramach relacji kursuje zaledwie 5 par pociągów na dobę, aczkolwiek z wyrównanymi końcówkami minutowymi godzin przyjazdów i odjazdów. Mówimy tu zatem o zupełnie nieporównywalnych połączeniach. Można zakładać, że ze znacznie większym zainteresowaniem spotka się przetarg na obsługę linii R10.
Wydaje się co najmniej prawdopodobne, że będzie nim szczególnie zainteresowany RegioJet, który przegrał przetarg na realizację przewozów na linii R8 i podjął decyzję o wycofaniu się z obsługi połączeń komercyjnych na trasach krajowych w Polsce – zaledwie kilka miesięcy po głośnym wejściu na nasz rynek. Dalsza obsługa tej relacji stanowi także punkt honoru dla ČD. Czeka nas więc ciekawa rywalizacja. Dotyczy to zresztą także linii R26. Pomimo niedużej pracy eksploatacyjnej i ograniczonych potoków pasażerskich, dzieli ona wspólny odcinek z relacją Praga – Pilzno, dlatego w tym przypadku naturalny byłby start Arrivy, dotychczasowego operatora, a być może również Leo Express.





