Bilety już od 19 euro, ale…
Spółka liczy na to, że przyciągnie pasażerów atrakcyjnymi cenami biletów – na trasach z Amsterdamu do Berlina i Hamburga mają zaczynać się od 19 euro, a niekiedy nawet od zaledwie 10 euro (choć z dopłatami za bagaż większy niż dwie sztuki bagażu podręcznego o wymiarach 55x40x25 cm i 30x20x15 cm). Z drugiej strony uruchamiane pociągi mają być efektywne kosztowo dzięki dużej podaży miejsc siedzących przypadających na jeden skład, tj. 820 foteli w przypadku 11-wagonowego zestawienia, co zapewni redukcję kosztów operacyjnych w przeliczeniu na jedno miejsce siedzące. Nie przekroczą także 160 km/h, co zapewni niższy pobór energii elektrycznej niż w przypadku wspomnianych pociągów ICE – rzecz jasna kosztem znacznego wydłużenia czasów przejazdu.
Od tanich linii lotniczych ofertę GoVolta odróżnia obecność dwóch klas podróży. W klasie Economy fotele będą rozmieszczone w układzie 2+2, zaś w klasie Comfort – w układzie 2+1. Co ciekawe, pasażerowie podróżujący w klasie Economy w ramach specjalnej oferty XL Duo Seat mają możliwość zablokowania rezerwacji miejsca naprzeciwko za dodatkową dopłatą, aby zapewnić sobie większą przestrzeń na nogi. W pociągach GoVolta dostępny jest także wagon gastronomiczny. To zupełnie inne podejście do sprzedawania posiłków i napojów w pociągach niż w przypadku wspomnianych wcześniej czeskich przewoźników, którzy postawili na ich przynoszenie bezpośrednio do miejsca siedzącego przez stewardów. Czy model biznesowy GoVolta przyjmie się na rynku?
Kolejowy startup bez własnego potencjału operacyjnego
Wydaje się, że na wczesnym etapie działalności spółki trudno to jednoznacznie przesądzić. Oferowany czas przejazdu z Amsterdamu do Berlina na poziomie 7 godzin nie wydaje się szczególnie atrakcyjny w porównaniu z podróżą samolotem. Nie należy także spodziewać się szczególnie komfortowych warunkach podróżowania – w wagonach klasy Economy znajdzie się aż 86 miejsc siedzących. To dość dużo, zważywszy na fakt, iż typowy wagon bezprzedziałowy 2. klasy standardu Z zapewnia zazwyczaj ok. 80 foteli. Trzeba tu jednocześnie podkreślić, że o krok dalej poszedł niemiecki FlixTrain, który wykorzystuje najbardziej pojemne jednopokładowe wagony pasażerskie w Europie, w których znajduje się… 100 foteli.
Z drugiej strony podczas inauguracyjnego kursu na tej trasie w dniu 19 marca w kierunku Berlina jechało ponad 600 pasażerów, a na wszystkie zaplanowane pociągi spółka sprzedała już 40 tys. biletów. Trzeba jednocześnie mieć na uwadze, że GoVolta funkcjonuje w bardzo lekkiej i elastycznej strukturze startupu, natomiast realizację działalności operacyjnej zleca na zewnątrz – obecnie obsługę techniczną wraz z maszynistami zapewnia niderlandzka spółka zależna francuskiego koncernu transportowego Keolis, kontrolowanego przez… koleje państwowe SNCF. Tym samym w przypadku GoVolta wejście na rynek było znacznie łatwiejsze niż w przypadku RegioJet i Leo Express, które zbudowały w relatywnie krótkim czasie własne zdolności do realizacji przewozów, choćby dzięki zatrudnieniu maszynistów i nabyciu taboru.





