Coraz większe znaczenie mają kwestie cyberbezpieczeństwa infrastruktury krytycznej. Czy, z perspektywy UTK, operatorzy kolejowi są dziś odpowiednio przygotowani na zagrożenia związane z cyberatakami i jakie działania powinny zostać jeszcze podjęte?
Nikt nie jest i nie powinien się czuć przygotowany. Obszar cyberbezpieczeństwa, nie tylko zresztą na kolei, to obszar ciągłej wojny. Nowe techniki ataku oraz podatności urządzeń, w tym także istotnych z punktu widzenia infrastruktury kolejowej, pojawiają się każdego dnia. Jednocześnie jednak obserwuję, jak rośnie świadomość i odporność przewoźników oraz zarządców. Wdrażane są regulacje, takie jak NIS2 i polska nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Pojawiają się normy dotyczące bezpiecznego przygotowania oprogramowania infrastruktury kolejowej, trwa wymiana doświadczeń w formalnych i nieformalnych grupach adresowanych do przedstawicieli rynku kolejowego. Wierzę, że zarówno polski przemysł, który produkuje infrastrukturę oraz tabor kolejowy, jak i przewoźnicy oraz zarządcy infrastruktury, mają wszystko, czego potrzeba, by być liderami w zakresie zapewnienia cyberbezpieczeństwa, a szerzej: ciągłości cyfrowego działania polskiej kolei.
Liberalizacja rynku przewozów pasażerskich postępuje w całej Europie. Jak ocenia Pan wpływ otwierania rynku na konkurencyjność przewozów kolejowych w Polsce i czy obecne przepisy zapewniają równowagę pomiędzy interesem pasażerów, przewoźników oraz zarządcy infrastruktury?
Konkurencja jest zjawiskiem pozytywnym – w Europie wejście nowych graczy często skutkowało spadkiem cen biletów. W Polsce kluczowym momentem będzie rok 2030, gdy przewozy pasażerskie co do zasady powinny być realizowane na podstawie umów zawartych w trybie konkurencyjnym (IV pakiet kolejowy). Dotychczasowe doświadczenia pokazują jednak, że potrzebujemy zmian w przepisach. Jako regulator musimy mieć większe uprawnienia do weryfikacji zdolności przewoźnika do realizacji usług, aby chronić pasażerów przed nagłym odwoływaniem połączeń. Postulujemy też uproszczenie procedur otwartego dostępu.
Jednym z wyzwań branży pozostaje niedobór wykwalifikowanych pracowników. Czy UTK dostrzega ryzyko kadrowe dla bezpieczeństwa transportu kolejowego i jakie działania mogłyby zwiększyć atrakcyjność zawodów kolejowych?
Widzimy ryzyko związane z zapewnieniem ciągłości kadr. Z jednej strony, choć kolej zatrudnia dziś mniej osób niż 10 lat temu, wydaje się, że sektor coraz skutecznej dostosowuje poziom zatrudnienia do zmieniających się potrzeb przewozowych. Z drugiej – proces wymiany pokoleniowej nie został zakończony, szczególnie w przypadku kluczowych grup zawodowych. Zapewnienie ciągłości kadr, zwłaszcza na stanowiskach regulowanych, pozostaje jednym z istotnych wyzwań sektora w najbliższych latach.
Dostrzegamy także problem kompetencyjny – analiza wypadków często wskazuje na błędy pracowników, np. korzystanie z prywatnych telefonów podczas jazdy czy niewłaściwą obserwację składu. Dlatego tak duży nacisk kładziemy na systemowe szkolenia w Akademii Bezpieczeństwa Kolejowego. Poprzez Kampanię Kolejowe ABC nie tylko uczymy bezpiecznych zachowań, ale staramy się również budować pozytywny wizerunek kolei już u najmłodszych, co może w przyszłości zasilić kadry sektora.
Ostatnio dodane
Złoty standard kolejowej jakości
Piotr Wasilewski: Czerpiemy z doświadczenia, ale patrzymy w przyszłość
Nie tylko Ciechocinek – poznaj polskie uzdrowiska z POLREGIO
Robert Wójcik nowym Prezesem Zarządu Avista Sp. z o.o.
KPO poprawiło warunki podróży koleją w województwie lubelskim
Niemcy wycofali składy wagonowe Intercity 1
Regularne godziny kursowania i więcej połączeń do największych miast w kraju. PKP Intercity zaprezentowały rozkład jazdy 2026/2027
PKP CARGO: nowe okoliczności wymagają aktualizacji harmonogramu prac nad Układem
