Aktualności Wydarzenia

Nacjonalizacja sektora kolejowego w Wielkiej Brytanii za półmetkiem

Z początkiem lutego brytyjski przewoźnik kolejowy West Midlands Trains, należący wcześniej do japońskiego koncernu Mitsui, stał się własnością państwa. Oznacza to, że w Wielkiej Brytanii znacjonalizowano już więcej niż połowę podmiotów obecnych na rynku kolejowych przewozów pasażerskich. To kolejny krok w kierunku budowy Great British Railways.

W latach 90. minionego stulecia, u schyłku wieloletnich rządów torysów, miała miejsce prywatyzacja sektora kolejowego w Wielkiej Brytanii. Została ona zapowiedziana, gdy urząd premiera pełniła jeszcze Margaret Thatcher, choć do realizacji doszło już w okresie rządów Johna Majora. Prywatyzacja brytyjskiej kolei, obejmująca nawet infrastrukturę, od początku budziła ogromne kontrowersje. Powszechnie uważa się, że nie przełożyła się ona na oczekiwaną poprawę jakości świadczonych usług – inaczej niż w kontynentalnej części Europy, gdzie stopniowa liberalizacja rynku przynosi przeważnie wiele korzyści. Dodatkowo ceny biletów kolejowych w Wielkiej Brytanii są relatywnie bardzo wysokie, co wpływa niekorzystnie na międzygałęziową konkurencyjność kolei.

Częściowy odwrót od prywatyzacji miał miejsce już na początku XXI wieku, kiedy w okresie rządów Tony’ego Blaira doszło do renacjonalizacji infrastruktury kolejowej – nastąpiło ono poprzez przejęcie w 2002 roku prywatnej spółki Railtrack przez państwową Network Rail. Przez kolejnych kilkanaście lat nie doszło do znaczących zmian strukturalnych w branży. Na początku lat 20. podjęto jednak strategiczną decyzję o zwiększeniu roli państwa w sektorze kolejowym z jednoczesną rezygnacją z tzw. modelu franczyzowego. Co ciekawe, zapadła ona w trakcie rządów torysów, a nie laburzystów. W ramach tzw. planu Williamsa-Shappsa zaplanowano powstanie nowego podmiotu, czyli Great British Railways.

Założono, że GBR przejmie wspomnianą wcześniej Network Rail, kilka innych podmiotów oraz część struktur organizacyjnych Departamentu Transportu. Na rynku kolejowych przewozów pasażerskich GBR miała pełnić funkcję integratora rynku, odpowiadając np. za sprzedaż biletów (wraz z polityką taryfową) czy rozkłady jazdy i informację pasażerską. Wówczas przewidywano, że sami przewoźnicy kolejowi pozostaną prywatni, jednak ich model funkcjonowania stanie się bliższy kontynentalnym operatorom umów typu PSC. Powrót laburzystów do władzy w 2024 roku po kilkunastu latach przerwy doprowadził jednak do dużych zmian w tych planach. Nie rezygnując z zasadniczej części dotychczasowych założeń planu Williamsa-Shappsa, rząd Keira Starmera postanowił dokonać nacjonalizacji kolejowych przewoźników pasażerskich.

Great British Railways po nowemu. Powrót do tego, co było?

Aktualnie obowiązująca koncepcja renacjonalizacji sektora kolejowego zakłada, że GBR docelowo będzie także przewoźnikiem kolejowym. Oznacza to powrót do modelu unitary railway, czyli scalenia w jednym podmiocie funkcji zarządy infrastruktury kolejowego i operatora, niemożliwego do realizacji przed Brexitem. Choć ów podmiot formalnie jeszcze nie powstał, już dziś ma miejsce sukcesywne przejmowanie przez państwo kolejnych przewoźników. Po zakończeniu realizacji umów w ramach wspomnianego modelu franczyzowego są oni przejmowani przez państwową spółkę DfT Operator. Co ciekawe, została ona powołana jeszcze w 2018 roku.

Dodaj komentarz