Pasażer Raport z Polski

Od grudnia 7 par pociągów Legnica – Cottbus

Nadchodzą duże zmiany na trasie łączącej Legnicę przez Żagań i Żary z granicą polsko-niemiecką – od grudnia z Legnicy kursować będzie 7 par bezpośrednich pociągów Kolei Dolnośląskich do Cottbus. Połączenia mają być obsługiwane z wykorzystaniem jednostek spalinowych GTW produkcji Stadlera, wynajętych od DB Regio.

Koleje Dolnośląskie uruchomią bezpośrednie połączenie z Wrocławia do Świnoujścia (fot. KD)
(fot. KD)

Rozkład jazdy 2026/2027 przyniesie duże zmiany w obsłudze przez regionalny transport kolejowy północno-zachodniej części Dolnego Śląska oraz powiatów żagańskiego i żarskiego w województwie lubuskim, a konkretnie na korytarzu Legnica – Żagań – Żary – Forst – Cottbus. Obecnie w pełnej relacji nie kursują żadne regularne, systemowe pociągi. Część pociągów kursuje w relacji do Żar, niekiedy wydłużonej do przygranicznych Tuplic, inne natomiast łączą Żagań z Cottbus. Dodatkowo te ostatnie obsługuje lubuski zakład Polregio, co z uwagi na jego trudną sytuację wiąże się z częstym odwoływaniem połączeń. W nowym modelu podstawę oferty przewozowej stanowić będzie 7 par pociągów kursujących codziennie w relacji Legnica – Cottbus. Będą one obsługiwane przez Koleje Dolnośląskie w ramach porozumienia zawartego przez województwa dolnośląskie i lubuskie oraz kraj związkowy Brandenburgia.

Co więcej, zaplanowano skomunikowania w Legnicy w kierunku Wrocławia oraz w Cottbus w kierunku Berlina, co zapewni możliwość odbycia podróży z Wrocławia do Berlina z dwoma przesiadkami w ciągu 4,5 godziny. To niewiele więcej niż w przypadku bezpośrednich pociągów dalekobieżnych, które od Wrocławia wytrasowane są przez Legnicę, Lubin, Głogów, Zieloną Górę, Rzepin i Frankfurt nad Odrą.

– Z Wrocławia do Berlina można dojechać aż czterema parami połączeń (dalekobieżnych – red.). Od grudnia 2026 dzięki działaniom samorządów połączymy stolice Dolnego Śląska i Niemiec siedmioma dodatkowymi połączeniami, gdzie z przesiadkami czas przejazdu będzie podobny – mówi cytowany w komunikacie prasowym Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego.

 

Wicemarszałek Michał Rado komentuje:

– W całej Europie kolej przeżywa renesans, ale nadal połączenia na styku granic państw staje się kolejową granicą nie do przekroczenia. Na Dolnym Śląsku staramy się przełamać ten impas i połączenie z Legnicy do Cottbus będzie kolejnym na styku państw. Bo warto przypomnieć, że z Kolejami Dolnośląskimi dotrzemy już do kilku innych miejscowości w Niemczech i Czechac.

 

Dodajmy, że dodatkowe 2 pary pociągów będą kursowały w skróconej relacji Legnica – Żary. Łącznie 9 par pociągów z Legnicy do Żar stanowi w zasadzie ekwiwalent taktu 2-godzinnego, choć nie wiemy jeszcze, czy pociągi na tym fragmencie będą kursowały w układzie cyklicznym.

Warto dodać, że w odległej przeszłości, to jest w czasach, gdy Wrocław znajdował się w granicach Królestwa Prus i Rzeszy Niemieckiej, pociągi łączące stolicę Dolnego Śląska z Berlinem kursowały przez Legnicę i Żagań. Legendarny Latający Ślązak, kursujący przed II wojną światową, który osiągał zawrotną jak na tamte czasy prędkość 160 km/h, był jednak wytrasowany nie przez Żary i Cottbus, a Lubsko i Guben. Dziś dawna trasa przez Lubsko do Gubina jest jednak nieprzejezdna. Trasowanie przez Żary i Cottbus charakteryzuje zresztą znacznie większy potencjał w zakresie potoków pasażerskich. Miasta te liczą odpowiednio 36 tys. i 94 tys. mieszkańców. Do tego należy doliczyć jeszcze 17-tysięczne Forst. Nie wydaje się zatem szczególnie odkrywczym stwierdzenie, że wymienione miasta zasługują na lepsze połączenia kolejowe.

Dodaj komentarz