ZSSK, czyli słowacki narodowy przewoźnik kolejowy, wraz z grudniową zmianą rozkładu jazdy zakończył eksploatację 2 lokomotyw elektrycznych serii 109E produkcji Škody Group. Dziś już wiemy, że przewoźnik nie planuje ich naprawy głównej i najpewniej podejmie próbę ich sprzedaży.

Wśród pojazdów szynowych produkcji Škody Group niewątpliwie najbardziej feralną serią okazały się lokomotywy elektryczne 109E, znane także jako Emil Zátopek. Pierwszym zamawiającym były czeskie koleje państwowe, czyli České dráhy, które zamówiły 20 egzemplarzy w wariancie trójsystemowym z maksymalną prędkością eksploatacyjną 200 km/h w 2004 roku. Dużo mówi w tym kontekście już sam fakt, że dostawy zostały zakończone dopiero po 9 latach. Sam prototyp wyruszył na jazdy testowe dopiero 4 lata po zawarciu kontraktu. Co więcej, ČD ostatecznie były zmuszone dopłacić do zamówienia, ponieważ po wytoczeniu postępowania arbitrażowego przeciwko producentowi w dalszym toku wykazano, że zamawiający nie realizował płatności na jego rzecz w ustalonych terminach.
Z uwagi na nieopłacalność zabudowy urządzeń pokładowych systemu sygnalizacji kabinowej ETCS (w kolejnych przetargach składano podważające racjonalność przedsięwzięcia absurdalnie drogie oferty) czeski narodowy przewoźnik podjął pierwszą próbę sprzedaży pechowych elektrowozów już 2022 roku. Zakończyła się ona oczywiście niepowodzeniem. W marcu ČD podjęły kolejną próbę sprzedaży, o której informowaliśmy wówczas na łamach “Raportu Kolejowego” – także w tym przypadku bez sukcesu. Elektrowozy 109E aka Emil Zátopek nie są problemem tylko dla ČD, ale również dla DB Regio, które zakupiło 6 egzemplarzy, oraz słowackich kolei państwowych ZSSK (słow. Železničná spoločnosť Slovensko), które posiadają 2 sztuki.
Słowacki narodowy przewoźnik zakończył jednak ich eksploatację pod koniec ubiegłego roku, tj. w grudniu wraz z coroczną zmianą rozkładu jazdy – po zaledwie 14 latach. Dziś wiemy już, że nigdy nie wrócą one do użytku w barwach ZSSK, które nie dostrzegają zasadności realizowania naprawy głównej. – Początkowo planowaliśmy naprawę (główną – red.). Ocena ekspercka wykazała jednak, że dalsze inwestycje w przypadku tej serii dwóch lokomotyw nie są uzasadnione. Już nie zakładamy powrotu do regularnej eksploatacji – przekazał w wypowiedzi dla portalu Zdopravy.cz rzecznik prasowy ZSSK Ján Bačko. Co ciekawe, 109E w wersji dla ZSSK – inaczej niż w przypadku elektrowozów dla ČD – zostały wyposażone w urządzenia pokładowe ETCS, choć tylko poziomu pierwszego. Tymczasem system sygnalizacji kabinowej ETCS od wielu lat jest wdrażany przeważnie na poziomie drugim.
109E dla ZSSK, oznaczone na Słowacji jako seria 381, od wersji dla ČD odróżnia także niższa maksymalna prędkość eksploatacyjna, wynosząca 160 km/h. Ich niezawodność pozostawiała dużo do życzenia, co powodowało liczne problemy operacyjne. W okresie eksploatacji najczęściej były one wykorzystywane do prowadzenia pociągów pasażerskich w zachodniej części Słowacji, najczęściej połączeń regionalnych na trasie Bratysława – Galanta – Nové Zámky. Mówimy tu o pociągach zestawianych ze trójwagonowych piętrowych składów push-pull serii 951, wyprodukowanych w sile 10 sztuk w latach 2009-2013 w oparciu o platformę zespołów trakcyjnych CityElefant.




