Podstawą prawną są przepisy rozporządzenia UE 2021/782, które reguluje prawa pasażerów kolei w całej Unii Europejskiej. Dokument ten przewiduje możliwość niewypłacenia odszkodowania przez przewoźnika, jeżeli opóźnienie było skutkiem zdarzeń wyjątkowych, niezależnych od funkcjonowania kolei – na przykład ekstremalnych zjawisk pogodowych czy klęsk żywiołowych – których nie dało się uniknąć mimo zachowania należytej staranności.
Nie oznacza to jednak, że zimowa pogoda automatycznie zwalnia przewoźników z odpowiedzialności. W praktyce każda sprawa oceniana jest oddzielnie, a pasażer ma pełne prawo złożyć reklamację. PKP Intercity, największy przewoźnik dalekobieżny w Polsce, wskazuje, że wnioski o rekompensaty są przyjmowane i rozpatrywane indywidualnie, bez z góry przyjętej zasady odrzucania ich z powodu warunków atmosferycznych. Procedura reklamacyjna jest dostępna zarówno w kasach biletowych, jak i drogą korespondencyjną oraz online.
Unijne regulacje precyzyjnie określają również progi finansowe rekompensat. Pasażerowi przysługuje:
- 25% ceny biletu, gdy opóźnienie wyniesie co najmniej godzinę,
- 50% ceny biletu, gdy przekroczy dwie godziny.
Z perspektywy podróżnego kluczowe jest jedno: nawet w trudnych warunkach zimowych warto dochodzić swoich praw. Sam fakt śniegu czy mrozu nie przesądza jeszcze o odmowie wypłaty odszkodowania. Dopiero indywidualna analiza konkretnej sytuacji pozwala stwierdzić, czy opóźnienie rzeczywiście było wynikiem nadzwyczajnych okoliczności, czy też leżało w obszarze odpowiedzialności przewoźnika.




