Inwestycje

Inwestycja CPK nie zwalnia tempa

Mimo pandemii koronawirusa nie ustają prace przy realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego. Przygotowania do tej wieloletniej inwestycji trwają zarówno w części lotniskowej, jak i kolejowej. Budowa nowego portu przesiadkowego, związanych z nim inwestycji drogowych i kolejowych będzie pozytywnym impulsem dla gospodarki, rynku pracy i PKB

Prace nie zwalniają więc tempa. Uruchomienie pierwszego etapu nowego lotniska zostało zaplanowane na drugą połowę obecnej dekady. Aktualne jest rynkowe uzasadnienie dla zaprojektowania i budowy pierwszego etapu CPK: dwóch równoległych dróg startowych o przepustowości do 450 tys. operacji lotniczych rocznie i terminala pasażerskiego zdolnego obsłużyć w ciągu roku do 45 mln pasażerów.

Zarówno prace inwestycyjne nad CPK, jak i funkcjonowanie obiektu po otwarciu, przyniesie korzyści dla gospodarki oraz rynku pracy.

Nowe linie kolejowe połączą większość regionów Polski z CPK i Warszawą w czasie nie dłuższym niż 2,5 godz. Realizacja inwestycji to również włączenie kolejnych miast do sieci kolejowej, a także zwiększenie atrakcyjności inwestycyjnej miejscowości, które zyskają bezpośrednie połączenia dalekobieżne.

Inwestycja CPK to gigantyczny impuls dla rynku pracy. Dla porównania: w Singapurze planowana jest  budowa nowego terminala pasażerskiego Changi East. Lotnisko szacuje, że przy pracach konstrukcyjnych w szczytowym momencie zatrudnionych będzie 20 tys. osób. W przypadku otwartego w ub. roku nowego lotniska w Stambule liczba pracowników przy budowie dochodziła do 35 tys.

– Kryzysy polityczno-gospodarcze na skalę światową miały miejsce już wcześniej, a większość z nich była powodem nagłego spadku liczby podróży samolotem i miała negatywny wpływ na sektor lotniczy w krótkim horyzoncie czasu – tak było np. po atakach 11 Września, epidemii SARS. W dalszej perspektywie ruch się odbudowywał, żeby potem dalej rosnąć – komentują przedstawiciele realizowanej inwestycji.

 

Źródło: CPK