Czeski przewoźnik Leo Express, kontrolowany przez hiszpańskie koleje państwowe Renfe, wygrał niedawno przetarg na obsługę linii Ex36, łączącej Pragę, Pilzno i Monachium. Wiemy już, że spółka zamierza wykorzystywać na niej zakupione przez Renfe używane wagony pasażerskie, które należały wcześniej do Deutsche Bahn.

W dniu 24 marca Ministerstwo Transportu Republiki Czeskiej rozstrzygnęło postępowanie przetargowe na realizację przewozów przez 5 lat na dalekobieżnej linii komunikacyjnej Ex36, łączącej z 2-godzinną częstotliwością Pragę przez Pilzno i Domažlice z Monachium. Za najkorzystniejszą w przetargu została uznana oferta złożona przez Leo Express, czeską spółkę, w której kontrolny pakiet udziałów w 2021 roku przejęły hiszpańskie koleje państwowe Renfe (częściowo bezpośrednio, częściowo za pośrednictwem swojej szwedzkiej spółki zależnej). Jeżeli w ciągu 15 dni od rozstrzygnięcia nikt nie złoży odwołania, czeski resort transportu będzie mógł zawrzeć umowę z nowym operatorem, co będzie oznaczało zastąpienie dotychczasowego, czyli państwowych Českých drah. Na razie czeski narodowy przewoźnik nie zapowiedział złożenia odwołania.
Przypomnijmy, że Leo Express pokonał ČD ceną, oczekując tylko 427 mln CZK rekompensaty, co przy aktualnych kursach walut odpowiada ok. 75 mln zł, podczas gdy narodowy przewoźnik był gotów podjąć się realizacji zadania za 757 mln CZK, czyli ok. 132 mln zł. Po ogłoszeniu wyników przetargu prawdopodobny nowy operator nie ujawnił, jaki tabor będzie wykorzystywać na linii Ex36, wskazując enigmatycznie, że będą to „zmodernizowane wagony pasażerskie Intercity”, pozyskane dzięki strategicznemu partnerstwu z Renfe. Mogło to oznaczać różne rozwiązania, np. kolejne zestawy Talgo VI z pasywnym systemem wychylnego nadwozia obok trzech, które od 30 kwietnia pojawią się na trasach Praga – Pardubice – Ołomuniec – Ostrawa – Żylina – Preszów oraz Praga – Pardubice – Ołomuniec – Břeclav – Bratysława.
Z końcem marca Renfe poinformowały, że na linii Ex36 – w przypadku ostatecznego zawarcia przez ministerstwo kontraktu z Leo Express – pojawią się klasyczne składy wagonowe, złożone z niemieckich wagonów pasażerskich, kupionych od Deutsche Bahn przez Renfe. Co ciekawe, same wagony miałyby zostać wydzierżawione od spółki Renfe Alquiler de Material Ferroviario SME na okres 15 lat, a zatem znacznie dłuższy niż czas obowiązywania umowy na przewozy w relacji z Pragi do Monachium. Jak jednak wyjaśnił hiszpański narodowy przewoźnik, będą one mogły być wykorzystywane nie tylko na linii Ex36, ale również do obsługi połączeń komercyjnych, które obecnie są realizowane z wykorzystaniem zaledwie 5 sztuk pięcioczłonowych Flirtów produkcji Stadlera.
W tym kontekście trzeba przypomnieć, że już w tym roku w czerwcu Leo Express ma zadebiutować na kolejnej trasie, tj. z Przemyśla przez Ostrawę i Pragę do Frankfurtu nad Menem. Wracając natomiast do używanych wagonów od DB, ich pozyskanie przez Renfe w celu wzmocnienia potencjału swojej czeskiej spółki zależnej trudno traktować w kategoriach zaskoczenia. W Europie Zachodniej kolejni narodowi przewoźnicy kolejowi pozbywają się bowiem wagonów pasażerskich standardu Z, produkowanych od lat 70. do lat 90. minionego stulecia. Pomimo swojego wieku zapewniają one wciąż relatywnie wysoki komfort podróży – paradoksalnie często przewyższają pod tym względem nowoczesny tabor. Wagony z Niemiec dla Leo Express mają być przy tym dostosowane do ruchu z prędkością 200 km/h.





