Aktualności Tramwaje

Matka gdańskiego baletu patronką tramwaju

30 kwietnia 2021 r. patronką gdańskiego tramwaju Pesa Jazz Duo o numerze bocznym 1074 została Janina Jarzynówna-Sobczak – założycielka Państwowej Szkoły Baletowej w Gdańsku, wybitna tancerka, choreografka i pedagog. O taki sposób uhonorowania tej wybitnej postaci wystąpiła grupa Metropolitanka. Tym samym po gdańskich torach jeździ już 68 tramwajów, które mają swoich patronów.

Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Podczas uroczystości, pomimo niezbyt przychylnej pogody, pojawiło się wiele osób, dla których życie i twórczość patronki stanowią niezwykle ważną kartę w historii Gdańska.

Na pętli tramwajowej na Chełmie nie zabrakło m.in. przedstawicieli Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Janiny Jarzynówny-Sobczak w Gdańsku, trójmiejskich instytucji kultury, organizacji społecznych, lokalnych mediów oraz osób związanych z tańcem. Władze miasta reprezentowała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. W uroczystości wzięli też udział członkowie rodziny Janiny Jarzynówny-Sobczak.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz powiedziała:

– Bardzo się cieszę, że do grona patronów gdańskich tramwajów dołącza kobieta – to oczywiste. Ale cieszę się, że dołącza kobieta wyjątkowa, która mam nadzieję, że będzie inspiracją dla przyszłych pokoleń.

 

– Cały czas obchodzimy 70. rocznicę utworzenia Opery Bałtyckiej w Gdańsku. Bez takich osób jak pani Janina Jarzynówna-Sobczak Opera by nigdy nie powstała. Cieszymy się, że Gdańsk przyciągnął panią Janinę w 1946 roku, że Gdańsk zachęcił ją, by tu zostać i stworzyć szkołę, stworzyć podstawy szkolenia baletowego – dodała prezydent Gdańska.

 

Wśród zaproszonych gości był również pan Andrzej Bujak – tancerz i choreograf, wieloletni współpracownik i uczeń Janiny Jarzynówny-Sobczak.

– Chyba jestem najstarszym uczniem pani profesor, na pewno jednym z pierwszych jej wychowanków. Jestem bardzo wzruszony i niezwykle wdzięczny za to zaproszenie. Była wspaniałym choreografem. Potrafiła wyciągnąć z tancerzy aktorstwo. Nie był to taniec dla tańca, ale dawaliśmy z siebie mowę ciała. Proszę mi wybaczyć wzruszenie – tyle można by mówić o tej wspaniałej postaci, że zabrakłoby czasu – mówił Andrzej Bujak.

 

– Znowu mamy powód do radości. Wspominamy piękną osobę, która się bardzo zasłużyła dla Gdańska. W osobie pani Janiny Jarzynówny-Sobczak chcemy uhonorować ją, ale również ludzi kultury i sztuki, którzy działają w naszym mieście – podkreślał przewodniczący Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska, Andrzej Stelmasiewicz.

 

Chyba nie ma drugiej osoby, której gdański balet zawdzięczałby tak wiele. Została okrzyknięta matką gdańskiego baletu i jako pierwsza polska choreografka tworzyła balet współczesny. Przy Jaśkowej Dolinie, gdzie również mieszkała, otworzyła Szkołę Tańca Artystycznego, którą w 1952 roku przekształcono Państwową Szkołę Baletową (obecnie to Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa im. Janiny Jarzynówny-Sobczak w Gdańsku). Jarzynówna-Sobczak pełniła w niej funkcję dyrektorki i pedagożki.

Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

– Zapamiętałem panią profesor jako osobę bardzo wrażliwą, sympatyczną, czułą, ale też bardzo zdecydowaną i bardzo odważną w swoich artystycznych poglądach. Była też osobą bardzo skromną. Myślę, że wtedy, kiedy rozmawialiśmy, nawet jej do głowy by nie przyszło, że za kilkanaście lat szkoła, którą stworzyła, będzie nosiła jej imię. A ten młody człowiek, z którym wtedy dzieliła się doświadczeniem i wiedzą będzie kierował tą szkołą. Dzisiaj cała społeczność szkoły jest niezwykle dumna z tego, że mamy za patronkę tak wybitną artystkę i choreografkę, ale też cudownego człowieka. W zeszłym roku obchodziliśmy jubileusz siedemdziesięciolecia naszej szkoły. Niestety pandemia pokrzyżowała nam nasze plany i nie udało nam się godnie świętować. Dlatego dzisiaj wręcz podwójnie cieszymy się z tej uroczystości, z tego, że gdański tramwaj będzie nosił imię pani profesor – mówił Sławomir Gidel, dyrektor naczelny i artystyczny Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Janiny Jarzynówny-Sobczak w Gdańsku.

 

– Ja osobiście bardzo chciałbym, aby ten tramwaj kursował na liniach 2,4 albo 8, żeby przejeżdżając przez Wrzeszcz, przez aleję Legionów, duch pani profesor mógł spoglądać na szkołę i podziwiać, jak rośnie i rozwija się jej artystyczne dziecko – dodał podczas uroczystości Sławomir Gidel.

 

Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Dzisiejsza nominacja jest kolejną, o którą wnioskowała grupa Metropolitanka – projekt, który ma przypominać historie kobiet z Trójmiasta i okolic. Wnioskodawców nadania tramwajowi imienia Janiny Jarzynówny-Sobczak, reprezentowała Anna Zielińska-Fedoruk.

W uroczystości wzięli też udział przedstawiciele rodziny Janiny Jarzynówny-Sobczak. W ich imieniu głos zabrała Monika Sobczak-Konca, wnuczka patronki.

– Balet jest chyba najbardziej ulotną formą sztuki. To, co po nim zostaje – zdjęcia, nagrania – nigdy nie oddają tych niesamowitych emocji, które emanują z ludzi na scenie. Dlatego bardzo pięknym prezentem była rekonstrukcja baletu babci „Tytania i osioł”, która odbyła się z okazji stulecia urodzin babci w Operze Bałtyckiej. To był bardzo piękny prezent, ale tramwaj jest dużo trwalszym prezentem. Dlatego bardzo dziękuję za inicjatywę. Mam nadzieję, że tramwaj będzie jeździł lekko i skocznie – żartowała Monika Sobczak-Konca.

 

Wybitna choreografka i pedagog. Pierwszy polski choreograf tworzący balet współczesny. Nazywana jest „matką gdańskiego baletu”. Dyplom tancerki i pedagoga uzyskała w Konserwatorium Tańca w Krakowie (1938). Tam też założyła własną Szkołę Tańca Artystycznego. Przed komisją Związku Artystów Scen Polskich zdała egzamin aktorski (1945).

W 1946 roku przeniosła się do Gdańska. Tu również założyła Szkołę Tańca Artystycznego, przekształconą później w Państwowe Liceum Choreograficzne, funkcjonujące obecnie pod nazwą: Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa im. Janiny Jarzynówny-Sobczak w Gdańsku.

Stworzyła balet Państwowej Opery i Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku, którego była kierownikiem i głównym choreografem (1953–1976). Ma na swoim koncie ponad 40 choreografii baletowych, najsłynniejsze z nich przeszły do historii polskiego tańca. Współpracowała ze scenami baletowymi w kraju. Patronowała kaszubskim zespołom tańca ludowego. Była inicjatorką i prowadzącą serial o historii tańca, wyprodukowany przez gdański oddział telewizji. Balety do muzyki symfonicznej najwybitniejszych polskich kompozytorów pokazała w serialu przygotowanym przez telewizję katowicką.

Jej grób znajduje się na cmentarzu Srebrzysko. W Operze Bałtyckiej i na ścianie domu przy ul. Jaśkowa Dolina 11, w którym mieszkała i gdzie mieściła się założona przez nią szkoła tańca – znajdują się poświęcone jej tablice pamiątkowe.