Pasażer Wydarzenia

Trwa strajk pracowników kolei w Holandii

Strajk rozpoczęty 24 sierpnia rozprzestrzenił się na cały kraj. Znacząco spadła liczba połączeń. W związku z brakami kadrowymi koleje zapowiadają nowy rozkład jazdy.

Fot. ilustracyjne / Alstom
Fot. ilustracyjne / Alstom

Od wtorku trwa w Holandii strajk powszechny pracowników kolei, jaki wstrzymał wiele połączeń, także międzynarodowych. Kolejarze domagają się wyższych pensji i lepszych warunków pracy. Związki zawodowe oczekują wzrostu miesięcznego wynagrodzenia o 100 euro oraz jednorazowego dodatku w wysokości 600 euro. Swoje żądania tłumaczą problemami związanymi z brakami kadrowymi oraz galopującą inflacją.

Odmowa zarządu kolei doprowadziła do szybkiego rozprzestrzenienia się strajku na cały kraj. Jak informuje dyrekcja Nederlandse Spoorwegen (NS), nie kursują pociągi praktycznie w każdym rejonie. Utrzymano w pełni jedynie połączenia niektórych przewoźników lokalnych. W związku z tym NS, apelują do podróżnych aby dla pewności korzystali z innych form transportu.

Strajk pracowników francuskich kolei wciąż trwa. Nie wszystkie pociągi wyjechały w trasę

Nowy rozkład NS

Widoczny niedobór pracowników, na który narzekają kolejarze, jak dotąd nie skłonił NS do ustępstw, lecz wymusił zmiany w rozkładzie jazdy. Od 5 września wejdą zatem radykalne zmiany. W przypadku wielu tras spadnie liczba połączeń na godzinę oraz zawieszonych zostanie wiele pociągów kursujących w godzinach wieczornych. Zarząd kolei podał właśnie główne modyfikacje:

  • W tygodniu kursować będą 4 pociągi międzymiastowe na godzinę, zamiast dotychczasowych 6
  • tzw. harmonogram wieczorny, działający od godziny 22.00, teraz będzie funkcjonował od 20.00
  • Pociągi Intercity i Sprinter kursujące co 15 wieczorami i w weekendy, zmienią częstotliwość na jeden co pół godziny

Już dziś NS zapowiada kolejne zmiany od 11 grudnia. Liczba kursów spadnie wówczas jeszcze bardziej. Pełniący obowiązki prezesa NS Bert Groenewegen z żalem przyznaje, że podróżni muszą się przyzwyczaić do nowych rozkładów jazdy.

– Chcemy jak najlepiej służyć podróżującym i umożliwić zrównoważoną dostępność. Pierwotny rozkład jazdy do 2023 r. nadal opiera się na oczekiwanym silnym wzroście liczby pasażerów od 2019 r. Świat wygląda teraz naprawdę inaczej – dodaje Groenewegen