Pasażer Raport z Polski Wydarzenia

Z Katowic do Lourdes. Jedyny taki pociąg w Europie

Liczyć będzie 15 wagonów, a na jego pokład wsiądzie prawie 400 wyjątkowych pasażerów. We wrześniu wyruszą w prawie 40-godzinną podróż pociągiem na Archidiecezjalną Pielgrzymkę Osób Chorych, Niepełnosprawnych i ich Rodzin do Sanktuarium Matki Bożej w Lourdes.

II Archidiecezjalna Pielgrzymka Chorych Niepełnosprawnych i ich Rodzin do Lourdes 08 - 16 05 2017 12 05 2017 specialny pociąg PKP Intercity z 307 pielgrzymami na pokładzie przybył do sanktuarium w Lourdes n/z droga krzyżowa z udziałem polskich pielgrzymów bazylika Foto: Henryk Przondziono
II Archidiecezjalna Pielgrzymka Chorych Niepełnosprawnych i ich Rodzin do Lourdes (Foto: Henryk Przondziono)

W dniu wyjazdu na dworcu PKP w Katowicach pojawiają się wolontariusze, oczekujący pasażerów pociągu do Lourdes. Pomogą im pokonać schody, znieść bagaże i wózki. Każdemu wskażą także miejsce w składzie– zgodnie z wcześniej ustalonym planem. Podróżni wcześniej wyposażeni zostaną nie tylko w identyfikatory z zapisanym numerem wagonu i miejsca, ale także w kolorowe chusty – będące znakiem przynależności do jednej z ośmiu grup pielgrzymów.

– W podróż do Lourdes wyruszymy w tym roku 8 września – mówi ks. dr Roman Chromy, Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej w Katowicach. – Podobnie jak w latach ubiegłych, udział w pielgrzymce weźmie około 350-400 osób niepełnosprawnych. Wśród nich będą osoby funkcyjne – lekarz z ordynatorem na czele, pielęgniarki, wolontariusze oraz osoby duchowne. Do Francji dotrzemy wynajętym pociągiem PKP Intercity.

 

Dlaczego organizatorzy pielgrzymki osób niepełnosprawnych wybrali pociąg? Ich zdaniem to najlepszy środek transportu, w którym mogą zapewnić podróżnym komfort, poprzez m.in. niwelację barier architektonicznych i bezpieczeństwo przejazdu.

Lokomotywa i 15 wagonów

Zgodnie z umową z PKP Intercity, skład liczyć będzie 15 wagonów. Wśród nich – wagon konferencyjny, w którym osoby duchowne zorganizują m.in. Msze Święte oraz spotkania integracyjne. Wszystkie wydarzenia transmitowane będą przez system nagłaśniający skład.

Podróż trwa około 40 godzin – zaznacza ks. dr Roman Chromy. – W tym czasie o bezpieczeństwo przejazdu dbają nie tylko wspomniani przeze mnie lekarze czy wolontariusze, ale także oddelegowani pracownicy kolei. Zwracają oni uwagę, by skład był sprawny, z dostępem do ciepłej wody i dodatkowych pojemników na odpady. Spółka WARS deleguje do każdego wagonu swojego przedstawiciela. Pomaga on w rozkładaniu w przedziałach łóżek, dostarcza przekąski oraz wrzątek do zaparzania herbaty i kawy. Współpracujemy z kolejarzami z powołania.

 

Drugiego takiego pociągu nie ma w całej Europie

Z uwagi na wymiary składu, w trakcie podróży do Francji, zatrzyma się on tylko na wybranych dworcach. Na takich, które mają odpowiednio długi peron.