Ogłoszony przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego przetarg na dostawę 3 elektrycznych zespołów trakcyjnych z opcją na kolejnych 5 sztuk nie przyniósł rozstrzygnięcia – żaden producent nie złożył w nim oferty. Zamawiający oczekiwał dostawy pojazdów o długości do 82 metrów, a zatem w przypadku zastosowania wózków Jacobsa czteroczłonowych.
Województwo zachodniopomorskie może pochwalić się jednym z najbardziej jednorodnych parków taborowych wśród polskich regionów. Jego trzon stanowią zespoły trakcyjne Impuls produkcji Newagu. Łącznie na Pomorzu Zachodnim wykorzystywanych jest 40 Impulsów pierwszej generacji (wyłącznie elektrycznych – 22 czteroczłonowe i 18 trójczłonowych) oraz 20 Impulsów 2 (dwutrakcyjne trójczłonowe w sile 12 sztuk oraz 8 sztuk elektrycznych czteroczłonowych). Oprócz powyższych pojazdów Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego jest także właścicielem 9 trójczłonowych SZT serii SA136 oraz 3 spalinowych wagonów silnikowych SA103 (obydwie serie produkcji Pesy Bydgoszcz). Choć obecnie liczba nowoczesnych EZT na Pomorzu Zachodnim z nawiązką wypełnia zapotrzebowanie na tabor elektryczny, już wkrótce ów stan rzeczy ulegnie zmianie.
Coraz bliższa jest bowiem perspektywa długo oczekiwanego zakończenia modernizacji linii kolejowej do liczących 32 tys. mieszkańców Polic, od wielu lat pozbawionych pasażerskich połączeń kolejowych. Finał tej bardzo opóźnionej inwestycji, przewidywany na przełom tego i kolejnego roku, przełoży się wraz z przewidywanym zwiększeniem pracy eksploatacyjnej na zwiększone zapotrzebowanie na tabor elektryczny w regionie. Dlatego pod koniec stycznia UMWZP ogłosił przetarg na dostawę 3 nowych EZT z opcją na kolejnych 5 pojazdów. Przypomnijmy, że miałyby to być pojazdy o długości nieprzekraczającej 82 metrów i mogących pomieścić co najmniej 190 pasażerów na miejscach siedzących, w tym nie mniej niż 140 na stałych fotelach. Oznaczałoby to najprawdopodobniej czteroczłonowe EZT – przy założeniu, że byłyby to pojazdy z wózkami Jacobsa.
Otwarcie ofert na początku maja przyniosło duże zaskoczenie – okazało się, że żaden producent nie jest zainteresowany realizacją zadania. Co więcej, stało się tak pomimo niezbyt napiętego terminu dostawy – zamawiający zakładał, że nowe EZT, w tym potencjalnie te zakupione w ramach prawa opcji, zostałyby dostarczone do listopada 2029 roku. W przypadku Pesy Bydgoszcz, która w ostatnich latach coraz rzadziej startuje w małych przetargach taborowych, nie jest to jeszcze aż tak zaskakujące. Brak złożenia oferty przez Newag może jednak dziwić. Producent z Nowego Sącza realizuje dziś tylko dwa relatywnie duże kontrakty na nowe zespoły trakcyjne, tj. dla PKP Intercity oraz dla Kolei Śląskich i województwa śląskiego. Trudno też uznać kosztorys zamawiającego (nieco ponad 129 mln zł za 3 pojazdy z zamówienia podstawowego) za zniechęcający do udziału.
Samorząd województwa zachodniopomorskiego zakładał, że zakup nowych EZT wspomogą środki unijne w ramach programu Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego 2021-2027. Relatywnie długi czas dostawy w stosunku do niedużego wolumenu stwarza nadzieję, że ostatecznie środki unijne nie przepadną, o ile wysoce prawdopodobny nowy przetarg przyniesie rozstrzygnięcie. Trzeba jednocześnie podkreślić, że UMWZP dysponuje dziś nadwyżką taboru elektrycznego, dlatego trudno uznać brak ofert za czynnik ryzyka w kontekście przywrócenia połączeń do Polic w ramach Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Niemniej, dalszy rozwój oferty przewozowej na Pomorzu Zachodnim, w tym do Polic, z czasem przestanie być możliwy bez kolejnych inwestycji taborowych.





