Iwona Budych Opinie ekspertów Raport z Polski

Kolej ruszyła na wojnę

Choć Europejski Rok Kolei mamy już za sobą, to śmiało można stwierdzić, że 2022 jest rokiem, w którym kolej odgrywa kluczową rolę. W Polsce przez wiele lat (zwłaszcza w 2000r.,kiedy to w kwietniu zawieszono kursowanie pociągów na 1028 kilometrach sieci kolejowej) nie przywiązywano zbyt dużej wagi do wzmocnienia tej gałęzi transportu. Zdecydowanie szybciej rozwijał się transport drogowy niż kolejowy.

Iwona Budych, Prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe
Iwona Budych, Prezes Stowarzyszenia Wykluczenie Transportowe

Od około dziesięciu lat ten niekorzystny trend stopniowo zmienia się. Zaczęliśmy modernizować linie kolejowe, obiekty dworcowe, stacje kolejowe oraz kupować nowy tabor, dzięki któremu pasażerowie mogą podróżować w zdecydowanie dużo lepszym komforcie niż jeszcze 12-15 lat temu, co przekłada się również na wzrosty potoków pasażerskich zarówno u przewoźników regionalnych, jak i dalekobieżnych. I choć na targach branżowych, debatach czy konferencjach starano się doceniać istotę kolei, to w rzeczywistości nikt nie mógł przypuszczać jak strategiczną rolę zacznie od końca lutego tego roku odgrywać infrastruktura kolejowa dla setek tysięcy osób na Ukrainie. Jak pokazują ostatnie tygodnie, to kolej jest kluczowa również jeśli chodzi o transport wojsk czy sprzętu militarnego.

Ponad 60 dni po inwazji Rosji na Ukrainę pokazało, jak lekko marginalizowana wcześniej kolej nieprzerwanie przez siedem dni w tygodniu 24 godziny na dobę zapewnia przewóz pasażerów z obszarów ostrzeliwanych i zaatakowanych przez wojska rosyjskie. Koleje Ukraińskie od 24 lutego przewiozły ponad 3 miliony osób, ratując tym samym setki tysięcy żyć ludzkich, głównie kobiet oraz dzieci. Sprawny przewóz podróżnych, na bieżąco aktualizowane mapy ukazujące, które stacje kolejowe są czynne w kraju, publikowane w Social Mediach rozkłady jazdy wraz z informacjami o wzmocnionych lub dodatkowych składach, te wszystkie działania sprawiają, że niedoceniane dawniej Koleje Ukraińskie stały się przykładem znakomitego funkcjonowania w czasie wojny. Pierwsze tygodnie od inwazji na Ukrainie to również wyzwanie dla kolei w Polsce – wzmocnione składy na tyle, na ile było to możliwe od Przemyśla rozchodzące się w różnych kierunkach kraju z możliwością podróży na Zachód, bezpłatne przewozy, oznaczenia oraz obsługa mówiąca w języku ukraińskim na dworcach ułatwiająca poruszanie się, czy pociągi humanitarne. Mimo wielu trudności, dzisiaj śmiało można przyznać, że kolej w naszym kraju zdała egzamin, ale przy okazji pokazała jakie wyzwania stoją przed nią na drodze do sprawnego funkcjonowania w przyszłości, zwłaszcza w kontekście potencjalnych konfliktów zbrojnych.

Po pierwsze…

Trudna sytuacja u wschodniego Sąsiada pokazuje po pierwsze, że potrzebne są dalsze inwestycje w sektor transportu kolejowego w naszym kraju ze względów strategicznych, ekonomicznych oraz bezpieczeństwa. Pod koniec 2021 roku Spółka PKP Intercity odebrała osiem specjalnych wagonów do przewozu osób na potrzeby Sił Zbrojnych RP wyprodukowanych przez H. Cegielski Fabryka Pojazdów Szynowych w Poznaniu. Wydarzenie początkowo nie spotkało się z pozytywnym odbiorem wśród wielu grup społecznych. Dzisiaj, już chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że takie inwestycje mają sens (nawet w czasach, kiedy nic nie zapowiada konfliktów zbrojnych). Utrzymanie na odpowiednim poziomie rezerw taborowych może być gwarantem sprawności w sytuacjach kryzysowych.

Po drugie…

… istotnym jest sieć kolejowa. Bez czynnych szlaków kolejowych nie wykorzystamy nawet najlepszego i najnowocześniejszego taboru. Wojna na Ukrainie pokazała, że utrzymywanie połączeń transgranicznych (przejezdne szlaki, tabor przystosowany do obsługi takich relacji) ma sens.

Po trzecie

… rezerwy taborowe, które będą utrzymane na odpowiednim poziomie. Rozbudowywanie siatki połączeń w wielu regionach Polski i trudna sytuacja na Wschodzie, która zaskoczyła wszystkich, a co za tym idzie potrzeby wzmocnienia składów jadących z Przemyśla w kierunku Wrocławia, Katowic, Łodzi czy Warszawy, jeszcze bardziej pokazały problem wielu przewoźników kolejowych w naszym kraju, mimo licznych inwestycji taborowych. Niedawno najwięksi przewoźnicy kolejowi pochwalili się planami swoich inwestycji taborowych. PKP Intercity ogłosiło, że do 2030 roku chce kupić między innymi 162 lokomotywy elektryczne, 926 nowych wagonów czy 35 elektrycznych zespołów trakcyjnych, a cały zakup ma opiewać na kwotę 24,5 mld zł. Pozostaje zatem trzymać kciuki za wielomiliardowe inwestycje w tabor, które o ile rzeczywiście zostaną zrealizowane to z pewnością przyniosą przełom dla polskiej kolei, a w przypadku konfliktów zbrojnych będą mogły zabezpieczać od strony transportowej kwestie militarne.

Autor
Iwona Budych, Prezes Stowarzyszenia
Wykluczenie Transportowe