I już na koniec warto wspomnieć o kwestii długości pociągów. Żeby transport był opłacalny, potrzebujemy długich, najlepiej minimum 750-metrowych i ciężkich pociągów.
– Podstawową przeszkodą w realizacji tych planów jest spójność infrastruktury. Aby można było przygotować długi pociąg, odpowiednie parametry muszą obowiązywać na całej trasie, a nie tylko na 200-kilometrowym odcinku – podsumowuje Patryk Żelezik.
Przykładem może być modernizacja jednej z kluczowych linii – 273 (nadodrzańskiej), prowadzącej do portów w Szczecinie i Świnoujściu. Nadal nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy finalnie obsłuży ona pociągi o długości 750 m.
– Informacje o tym, że być może będzie to możliwe na odcinkach 200- czy 300-kilometrowych, nie są żadnym przełomem i absolutnie nie pozwolą na konkurowanie z transportem kołowym – dodaje prezes Marcin Witczak.
Warto zauważyć, że w 2025 r. koleją przewieziono ok. 217,8 mln t ładunków. To o 2,5% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie jest to najniższy wynik od co najmniej 2012 r. Spadła również praca przewozowa, która osiągnęła 56,2 mld tonokilometrów, czyli o ponad 2 mld mniej niż w 2024 r.




