Raport z Polski Tramwaje Wydarzenia

Służył jako kurnik. Dziś ponownie wozi pasażerów [ZDJĘCIA]

Pojawienie się tramwajów „Herbrand” VNCB-80 pozwoliło bydgoskim pasażerom pożegnać konie i z początkiem XX wieku powitać tramwaje elektryczne. Warto przypomnieć ten pojazd, a przy okazji opowiedzieć historię wagonu nr 14, który po zjechaniu z torów służył dalej i to celom nieprzewidzianym przez konstruktorów. Dzięki determinacji miłośników tramwajów i wielu ludzi dobrej woli, powrócił na linie w dawnej świetności i odbudowany według wzoru z lat 30-tych ubiegłego wieku.

Historia

Wagony silnikowe „Herbrand” z serii VNCB-80 zostały wyprodukowane przez znaną niemiecką wytwórnię wagonów „Herbrand & Co” w Kolonii. Do Bydgoszczy dotarły, w pierwszej połowie 1896 r. w liczbie 16 sztuk. I tak jeden z nich z numerem taborowym „14” zastąpił tramwaje konne, które do tej pory woziły bydgoszczan. Pojazdy tego typu posiadały nadwozie o szkielecie drewnianym. Były one typowe dla konstrukcji tramwajowych tamtego okresu – otwarte pomosty, dach świetlikowy i specyficzne dla wagonów Herbrandów podwozie (wózek jezdny). Bydgoskie „Herbrandy” posiadały w części przedziału pasażerskiego po pięć okien, zwieńczonych u góry łukiem. Do przedziału pasażerskiego, z obu pomostów prowadziły pojedyncze, przesuwane drzwi. W środku, po bokach ulokowane były naprzeciw siebie ławy. Ich dwa rzędy mogły pomieścić 14÷16 pasażerów, a tramwaj jednorazowo mógł zabrać ok. 40 pasażerów.

Dach został nadbudowany świetlikiem, który posiadał po osiem małych uchylnych okienek na każdym boku.