Konferencja Wydarzenia

Transport towarów w cieniu pandemii i wojny

Głos w dyskusji zabrał również Radosław Karwicki.

Wojna ma swoje konsekwencje. Zaznaczyć bowiem należy, że po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, wolumen przesyłanego towaru na NJS spadł o połowę, aczkolwiek Chiny informują, iż ten spadek wynosi 30 proc. – mówił. – A przecież z szacunków wynika, że w ubiegłym roku pociągi na trasie Chiny-Europa przewiozły ok. 1,46 mln kontenerów, o wartości ok. 75 mld dol., co stanowi ok. 4 proc. całkowitej wartości wymiany handlowej pomiędzy Starym Kontynentem a Państwem Środka.

 

Dla Polski to o tyle istotne, że ok. 80-90 proc. całego kolejowego frachtu towarowego z Chinami do Europy przejeżdża przez kolejowe przejście graniczne Terespol-Brześć. Następnie zaś trafia do jednego z kilku terminali cargo w pobliskich Małaszewiczach.

Propozycje odbudowy łańcuchów dostaw

Załamanie łańcuchów dostaw wymaga od przewoźników szukania nowych rozwiązań, co podkreślali eksperci biorący udział w konferencji. Jakie padły propozycje?

  1. Jednym z rozwiązań może być realizacja dostaw dla całego kontynentu z Europejskiego Centrum Dystrybucyjnego (EDC) zlokalizowanego w Polsce. Innym scenariuszem wymagającym przeanalizowania może być strategia kilku Regionalnych Centrów Dystrubucyjnych (RDC).
  2. Innym scenariuszem wymagającym przeanalizowania może być strategia kilku Regionalnych Centrów Dystrubucyjnych (RDC).
  3. Coraz wyżej podnosi głowę koncepcja „regionalizacji zamiast globalizacji”. Eksperci logistyczni wskazują na konieczność coraz większej geograficznej dywersyfikacji bazy dostawców w celu zwiększenia bezpieczeństwa ciągłości dostaw, co niekoniecznie musi od razu oznaczać decyzje o zamykaniu fabryk w Chinach, ale bardziej oznacza konieczność tworzenia alternatywnych scenariuszy i „planów B” dla łańcuchów dostaw, na wypadek gdyby dostępność towarów, materiałów i komponentów produkowanych w danym kraju stała się ponownie ograniczona, tak jak było na początku tego roku z dostawami z Chin.

O odbudowie łańcucha dostaw w kontekście pandemii koronawirusa i wojny w Ukrainie mówili także eksperci z branży kolejowej. W debacie, moderowanej przez Radosława Karwickiego, udział wzięli:

  • Piotr Król, poseł na Sejm
  • Krzysztof Losz, Rzecznik Prasowy PKP cargo
  • Mikołaj Olszewski, Prezes Zarządu Grupa ROMI
  • Krzysztof Przyłucki, kierownik zagranicznego Biura Handlowego PAIH w Sofii.
  • Cezary Filipek Zagraniczne Biuro PAIH w Indonezji
  • Mikołaj Tauber, kierownik zagranicznego Biura Handlowego w Mińsku

– Wiele europejskich korporacji zdecydowało umieścić większość swojej produkcji na terenie Chin – mówił Piotr Król. – W ten sposób tną koszty i zwiększają dochód. Do czasu pandemii i wojny to się sprawdzało. Jednak ostatnie dwa lata spowodowały duże problemy z dostawami z krajów azjatyckich. Wzmocniły je także nałożone na Rosję sankcje. Dziś ryzykowne jest przeprowadzenie transportu przez kraj ogarnięty wojną. Towar musi bowiem bezpiecznie dotrzeć do wyznaczonego miejsca, a klient na tym zarobić. Powodzenia tego przejazdu nikt nie może dziś zagwarantować. A na to wszystko inwestor musi liczyć się ze stale rosnącymi kosztami przewozu.