Leśnicy z Nadleśnictwa Dąbrowa w Borach Tucholskich złożyli wniosek do PKP o zainstalowanie w pobliżu torów urządzenia odstraszające zwierzęta. W nocy ze środy na czwartek pociąg towarowy wjechał w stado danieli. O zdarzeniu pisze „Gazeta Wyborcza”.

Informację o wypadku z udziałem zwierząt nadleśnictwo otrzymało dopiero rano od maszynistów prowadzących składy na linii Tczew – Laskowice Pomorskie. Z ich relacji wynikało, że na nasypie kolejowym leżało kilka martwych danieli. Przybyli na miejsce zdarzenia leśnicy potwierdzili, że stado zostało potrącone przez pociąg, powiadomili także oddział PKP W laskowicach Pomorskich.
Dlaczego daniele nie uciekły z torów?
Wszystko wskazuje na to, że w okolice nasypu zagoniły je wilki. Leśnicy bowiem widzieli w pobliżu ślady drapieżników.
Pociąg towarowy mógł jechać w tym miejscu ponad 100 km/h. Daniele stojące w śniegu, mające od spodu białe sukno, mogły być wręcz niezauważalne dla maszynisty. Ten nie mógł więc zareagować na czas.
Aby zapobiec podobnym wypadkom, leśnicy zwrócili się do PKP o instalację urządzeń odstraszających zwierzęta. Co istotne, po przebudowie trasy kolejowej, w miejscu zdarzenia pociągi będą osiągały prędkość nawet 200 km/h.
Ostatnio dodane
Więcej pociągów na Wszystkich Świętych w Kujawsko-Pomorskiem
PLK SA w europejskiej czołówce. Niemal 12 mld zł z KPO na rozwój polskiej kolei
Nowe funkcjonalności SENSUM. Koleje Mazowieckie przedłużyły umowę z PGE Energetyka Kolejowa
Gdańsk Nowe Południe: gotowa koncepcja rozwoju miasta wokół PKM Południe
Słowacy pojadą 200 km/h do granicy z Czechami
Postępowanie sanacyjne spółki PKP CARGOTABOR Sp. z o. o. prawomocnie zakończone. Układ z wierzycielami jest prawomocnie zatwierdzony.
Stanowisko PKP Intercity w związku z publikacjami medialnymi dotyczącymi zdarzenia w pociągu Pendolino
Pięć razy podawał sygnał baczność – kierowcy i tak ignorowali pociąg
