Wywiady

Dariusz Jasiński, prezes firmy DARPOL: Najważniejsza jest odpowiedzialność [WYWIAD]

Mam wrażenie, że sport i biznes mają ze sobą wiele wspólnego. Kto chce być dobrym zawodnikiem, trenerem musi poczuć boisko, na którym się znajduje – jak to jest walczyć, wylać pot, wygrać, a przede wszystkim przegrać, by uczyć się pokory. Tak samo jest w biznesie. Na początku mała firma, której się uczymy. „Trenując” i sięgając po więcej rozwijamy ją, osiągając sukcesy w Polsce i za granicą. Najważniejsze jednak jest niepoddawanie się. Za dobrym produktem stoją dziesiątki takich, które nie do końca wyszły. Trzeba ćwiczyć, pozwolić sobie na błąd, by w najważniejszej chwili dać z siebie wszystko i osiągnąć sukces. Wiele z tego, czego nauczył mnie sport, wykorzystuję prowadząc firmę. biznes można porównać do sztafety lub innego sportu drużynowego. Siłą jest zespół, w pojedynkę niewiele się zdziała. Bardzo chętnie przyswajam nową wiedzę od osób młodych, jednak mam ogromną nadzieję, że i oni czegoś się uczą ode mnie.

Odwiedził Pan ponad 50 krajów świata. Z pewnością nie tylko w Polsce znaleźć można produkty firmy DARPOL. Gdzie się Pan na nie natknął?

W trakcie jubileuszu 30-lecia firmy DARPOL Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski podkreślał, że naszych produktów nie ma chyba tylko na Grenlandii i miał absolutną rację. Dużą radość sprawił mi fakt, że produkty firmy DARPOL pojawiły się na Olimpiadzie w Londynie. Z naszymi produktami spotkałem się także w stolicy Peru Limie oraz wielu innych krajach. Tak dalekie wyjazdy pozwalają mi, a przede wszystkim firmie, nawiązywać nowe kontakty biznesowe – sędziując na zawodach w Kambodży umówiłem się z przedstawicielami tamtejszej kolei, aby przybliżyć im tematy związane z polską koleją oraz omówić ewentualną współpracę. Podobnie było na Ukrainie – po turnieju zostałem dzień dłużej, aby poświęcić ten czas na spotkania i rozmowy. Zależy mi, aby DARPOL przekazywał w świat polską myśl kolejową.