Raport z Polski Tramwaje Wydarzenia

MPK Wrocław powołało pełnomocnika ds. wzajemnego szacunku

MPK Wrocław wypowiada wojnę nietolerancji. Prezes miejskiego przewoźnika powołał w spółce pełnomocnika ds. wzajemnego szacunku.

Fot. MPK Wrocław

W MPK Wrocław pracuje prawie 2800 osób. Różnią się one wiekiem, wykształceniem i światopoglądem lub orientacją seksualną. W takim środowisku może dochodzić do nieporozumień, sytuacji przykrych, a już na pewno niezręcznych. Dlatego też w spółce pracę rozpoczyna pełnomocnik ds. wzajemnego szacunku.

W MPK nie ma absolutnie żadnego przyzwolenia na dyskryminację kogokolwiek ze względu na płeć, orientację seksualną, narodowość, poglądy czy wiek – zapewnia prezes MPK Krzysztof Balawejder. – Świat się zmienia, ale nie zawsze na gorsze. To, co kilkanaście lat temu mogło uchodzić za zabawne, a przynajmniej akceptowalne, dziś jest nie do przyjęcia. Impulsem do powołania pełnomocnika była właśnie tego typu sytuacja.

 

Powołana pełnomocnik będzie nie tylko reagować na incydenty, ale ma również zapobiegać nierównemu traktowaniu.

Nie można deprecjonować uczuć innego człowieka. Jeśli ktoś czuje się dotknięty jakimś określeniem lub zachowaniem, to tak się czuje i nie można tego bagatelizować sprowadzając do stwierdzenia, że jest przewrażliwiony – mówi Agnieszka Brzezińska, pełnomocnik ds. wzajemnego szacunku. – To oznacza, że jest coś niewłaściwego w relacjach między pracownikami. Potencjalnych punktów zapalnych jest sporo, może źle się zadziać nie tylko na polu nierówności płci, ale też orientacji seksualnej czy wieku. W MPK niektórzy pracują po kilkadziesiąt lat, ale przychodzą też młode osoby z innych organizacji, gdzie panują inne standardy i to, co dla jednych jest normą, dla innych może być problematyczne.