Raport z Polski Tramwaje Wydarzenia

Podwyżki cen za energię i olej napędowy uderzają w samorządy

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu wystawiło fakturę ministrowi aktywów państwowych Jackowi Sasinowi. Wszystko przez wzrost cen za energię elektryczną oraz paliwo, którymi są zasilane pojazdy miejskiego przewoźnika. W przyszłym roku, w porównaniu do roku 2020, rachunki MPK wzrosną o prawie 50 proc.!

Na początku października 2020 za cysternę oleju napędowego miejski przewoźnik płacił 98 151 zł. Rok później (październik 2021) ta opłata wzrosła do 147 181 zł, co oznacza wzrost o około 49 proc.

To kolejny rok, kiedy spółka musi zwiększać budżet przeznaczony na paliwo oraz energię elektryczną. W 2020 r. ta opłata wynosiła ponad 63,5 mln zł. Szacuje się, że na koniec bieżącego roku suma wydatków za prąd i paliwo wyniesie ponad 75,2 mln zł. Według wyliczeń miejskiego przewoźnika, rachunki w 2022 roku wyniosą blisko 99 mln zł!

– Według naszych wyliczeń, w przeciągu dwóch lat opłaty za olej napędowy, którym napędzane są nasze autobusy, oraz prąd, który zasila nasze tramwaje, a niedługo także autobusy elektryczne, wzrosną o blisko 50 proc., co przekłada się na kwotę ponad 35 mln zł – alarmuje prezes MPK Krzysztof Balawejder. – Za taką sumę moglibyśmy kupić około 30 nowych autobusów, zamiast skupiać się na coraz wyższych rachunkach.

 

Czy rząd zareaguje i przyzna rekompensatę?

MPK Wrocław oczekuje działań i reakcji rządu. Podczas konferencji prasowej prezes Krzysztof Balawejder wystawił wicepremierowi i ministrowi aktywów państwowych Jackowi Sasinowi symboliczną fakturę na 35 305 000 zł.