Aktualności

Pomoc Państwa, COVID-19, a dalej …?

Pierwsze tygodnie pandemii oraz ostrożnościowe decyzje Rządów wielu Państw przełożyły się na lawinowe wręcz narastanie problemów w gospodarkach bardzo wielu krajów. Tak samo działo się w Polsce.

Przez ostanie miesiące jednym z głównych zadań Rządu i Parlamentu było zapewnienie firmom, ale też jednostkom budżetowym możliwości przetrwania na rynku. Podejmowane decyzje były uwarunkowane brakiem czasu, a więc nie uchroniono się od błędów czy niezrozumienia zapisów ustaw. Presja czasu zmuszała poszczególnych Ministrów oraz Sejm do szybkiego wprowadzania zmian, obostrzeń, ale i luzowania rygorów np. w zakresie terminów. Było to oczywiste, potrzebne i wręcz oczekiwane przez gospodarkę. Wszyscy wiedzieli, że pomoc jest bardzo potrzebna i to wręcz natychmiast. Z dnia na dzień przedsiębiorstwa traciły zamówienia, a część musiała zawieszać produkcję z uwagi chociażby na kwarantannę.

W ramach przepisów ochronnych oraz podejmowanych przez Sejm na wniosek Rządu działań najbardziej widoczne było wsparcie finansowe. To istotne, ale de facto nie najważniejsze działanie. Owszem pieniądze pozwalają przetrwać chwilowy kryzys, ale tak naprawdę strategiczne znaczenie miało wprowadzanie odpowiednich przepisów. Często były to zupełnie nowe regulacje wcześniej nieznane.

Przepisy kolejnych ustaw tarczowych i rozporządzeń wydawanych przez Ministra Finansów odegrały znaczącą rolę w ograniczeniu gospodarczych skutków epidemii. Od najprostszych przepisów przesuwających terminy, po zagadnienia trudne … wszystkie nakierowane były na ratowanie firm i miejsc pracy.

Skala oraz ogromna liczba korzystających z tych nowych uregulowań wprost przekłada się na ilość wątpliwości i ilość pytań dotyczących sposobu ich stosowania. W wyniku podnoszonych problemów, kierowanych pism, spotkań w Ministerstwie Finansów, czy w końcu prowadzonych warsztatów z biznesem oraz kontaktów z podatnikami, służby Ministerstwa Finansów przygotowały odpowiedzi na najczęściej stawiane pytania. Przypomnieć wypada, że zakres instrumentów podatkowych jakie znalazły się w przepisach kolejnych tarcz antykryzysowych obejmuje:

  • wsparcie płynności finansowej,
  • przesunięcie obowiązków spra-
  • wozdawczych,
  • wsparcie darczyńców,
  • wsparcie inwestorów,
  • pomoc dla innowatorów,
  • zwolnienia podatkowe.

Do tego należy też doliczyć szybkie – chwilowo odformalizowane – procedury zwrotu podatku VAT oraz ułatwione udzielanie pomocy de minimis. Tak duży zakres pomocy (zakres tarcz antykryzysowych) wprowadzanych w zasadzie w jednym czasie spowodował, że zarówno organy Państwa jak i przede wszystkim beneficjenci zaczęli gubić się w gąszczu bardzo nieczytelnie napisanych przepisów. Nadto zmiany w prawie mające ułatwić narzucony lockdown często zatwierdzane były tuż przed upływem terminu! Dlatego też Ministerstwo Finansów opracowało objaśnienia podatkowe, które są dostępne na stronach internetowych resortu.

Jak zapewnia Ministerstwo przy ich opracowaniu i publikowaniu kierowano się zasadą ochrony zaufania podatnika. Zasada interpretacji wątpliwości na korzyść podatnika to druga zasada jaką się kierował Minister opracowując obszerny dokument. Analiza tego materiału potwierdza w znacznej części iż objaśnienia są skierowane do podatników, acz niestety nie rozwiązują wszystkich problemów interpretacyjnych
Weźmy dla przykładu jedno z ogólnych zagadnień, zarazem jedno z najczęściej zadawanych pytań o to jak rozumieć negatywne konsekwencje pandemii COVID-19?

Jak czytamy w objaśnieniach zarówno zapisy tarcz antykryzysowych jak i inne normy prawa nie definiują tego pojęcia. Ministerstwo stwierdza, że jest to celowy zabieg ustawodawcy z uwagi na fakt, że u każdego podatnika czy płatnika negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19 mogą przejawiać się w inny sposób, np. spadkiem dochodów, koniecznością ograniczenia prowadzonej działalności, utratą płynności finansowej. Znajdujemy tam takie zdanie, cyt: „Dlatego też ocena tego kryterium u poszczególnych podmiotów może być odmienna. Niemniej jednak musi być oparta na całokształcie okoliczności dotyczących danego podmiotu.”
Tak zredagowana informacja niestety jest szalenie ogólna w swojej treści. W zasadzie na pytanie o to co należy rozumieć przez poniesienie negatywnych konsekwencji w wyniku COVID-19, nie udziela informacji, nie jest też wskazówką.

Nadal więc to podstawowe zagadnienie pozostaje otwarte i pozwala na dalece idącą ocenność służb KAS. Pozostawiono urzędnikom możliwość interpretacji, czy dany indywidualny przypadek wynika z COVID-19, czy może pogorszenie sytuacji wynika z innych powodów.
W tej sytuacji mając na uwadze doświadczenia oraz już teraz realizowane czynności kontrolne warto dla własnych potrzeb zdefiniować jak pandemia wpłynęła na sytuację danego podmiotu. Zdefiniowanie tego to klucz, bowiem mając orientację można odpowiednio się zabezpieczyć przed dowolną interpretacją w toku ewentualnej kontroli.
Dalej zaś należy utrwalić dowody wskazujące na powód pogorszenia sytuacji. Nie tylko bowiem spadek obrotów wskazuje na negatywny wpływ pandemii na przedsiębiorstwo. Również absencje chorobowe, czy pobyt w kwarantannie kluczowych pracowników jest przyczyną możliwości pojawienia się kryzysu. Nawet jednak jak kłopoty wynikają z prozaicznego wycofania zamówień, to powinno się gromadzić dowody na wystąpienie takiej sytuacji. Wydrukowanie e-mail, utrwalenie faxów, czy w końcu zgromadzenie „twardych” danych produkcyjnych czy finansowych może nam pomóc w argumentacji.

Kolejnym tak nieostro zakreślonym zagadnieniem jest wskazywanie na kwalifikowanie wydatków do kosztów uzyskania przychodów. W tym zakresie odpowiedź podawana przez Ministra Finansów o tym, iż w praktyce wszystkie lub prawie wszystkie wydatki mogą być uznane za koszty podatkowe nie wzbudza zaufania. Objaśnienia podatkowe są wprawdzie w tym zakresie maksymalnie liberalne, a Minister Finansów wysyła jasny i mocny sygnał do podatników i do organów podatkowych, że wydatki okołoepidemiczne powinny być oceniane racjonalnie, bez zbędnego rygoryzmu formalnego.

Niestety i tym razem mamy jasny przekaz, że wprawdzie służby skarbowe mają działać mniej formalnie, ale jednak pozostawia się im możliwość analizowania wydatków pod względem ich racjonalności u danego przedsiębiorcy.

Powstaje pytanie, czy w marcu lub kwietniu przedsiębiorca mógł racjonalnie przewidywać co się wydarzy? Codziennie pojawiały się nowe informacje o sytuacji epidemiologicznej, ciągłe zapowiedzi zmian, czy końcu zwykły ludzki strach też ewoluował, gdyż taka sytuacja wystąpiła pierwszy raz na przestrzeni wieku. Nikt nie mógł w takiej sytuacji racjonalnie przewidywać co się wydarzy, a tym samym nie mógł podejmować racjonalnych decyzji wydatkowych. A przecież badanie tej „racjonalności” nastąpi w innej sytuacji, gdy już wszystko będzie wiadomo, gdy sytuacja co najmniej się ustabilizuje.

Czyli z jednej strony mamy próbę pomocy i doprecyzowania, a z drugiej jakby już tradycyjnie, zabrakło po stronie resortu finansów odwagi do jednoznacznych decyzji. Potwierdzić jednak trzeba, iż część omawianych objaśnień jest jak na dotychczasowe standardy wyjątkowo korzystna, bowiem Minister Finansów jednoznacznie wskazuje, że służby skarbowe nie powinny oceniać wydatków poniesionych wcześniej, które nie przyniosły zamierzonego rezultatu gospodarczego w następstwie wybuchu epidemii. Chodzi na przykład o wydatki na podróże służbowe, spotkania biznesowe czy szkolenia, jak też wydatki na nakłady inwestycyjne.
Najważniejsze jednak jest to, iż przy sporządzaniu wyjaśnień przyjęto, iż dokument ten będzie miał formę objaśnień podatkowych. Bowiem powołanie się na nie w toku sporów podatkowych z Krajową Administracją Skarbową chroni podatników przed negatywnymi konsekwencjami ewentualnych błędów.


Podsumowując na koniec niniejsze rozważania warto w ślad za twierdzeniami Ministra Finansów wskaza, iż objaśnienia podatkowe są pośrednio i względnie wiążące w stosunku do organów podatkowych i sądów administracyjnych. Ich wiążący charakter wynika z przepisów o zasadzie nieszkodzenia (artykuły 14k-14n Ordynacji podatkowej), natomiast pośredniość polega na tym, że związanie organu podatkowego zależy od decyzji i faktycznego zachowania podatnika. Z kolei względność polega na tym, że organ podatkowy i sąd administracyjny mają obowiązek samodzielnie ocenić i ustalić istnienie albo nieistnienie przesłanek uwzględnienia w konkretnej sprawie podatkowej zasady nieszkodzenia.
I jak to zwykle bywa reszta pozostaje jak zwykle w gestii urzędników …


Mariusz W. Gotowicz
– Doradca Podatkowy
– Spółka Doradztwa Podatkowego
KDP GOTOWICZ Sp. z o.o. w Bydgoszczy