Tabor Wydarzenia

Wracają napady na kolej. Czy pociągi są chronione przed hakerami?

Eksperci Allied Market Research prognozują, że wydatki na cyberbezpieczeństwo transportu szynowego podwoją się do 2029 roku. Jest nad czym pracować, bo obecna architektura jest dziurawa jak ser szwajcarski. Na początku listopada po ataku cyberprzestępców stanęły duńskie koleje. To już czwarty taki przypadek w Europie od wybuchu wojny na Ukrainie.

Fot. Alstom / ilustracyjne
Fot. Alstom / ilustracyjne

Mimo że czasy “dzikiego Zachodu” znamy już tylko z westernów, kolej wciąż jest narażona na ataki, z tą różnicą, że w rolę wyjętych spod prawa rabusiów, wcielają się hakerzy. Czy kolejarze potrafią się skutecznie przed takimi napaściami bronić? Teoria i praktyka pokazują, że z tym bywa różnie.

Wyścig zbrojeń na kolei

Allied Market Research w raporcie “Cybersecurity Market Global Opportunity Analysis and Industry Forecast, 2021-2031″ prognozuje, że unijne regulacje, rozwój technologiczny, a także wojna na Ukrainie i związany z nią wzrost zagrożenia cyberatakiem, wywołają impuls inwestycyjny w zakresie wdrażania technologii zabezpieczających transport szynowy. Rynek cyberbezpieczeństwa w branży kolejowej, którego wartość wynosi obecnie 9,77 mld USD, do 2029 powiększy się prawie dwukrotnie, osiągając 16,77 mld USD. Wzrosną wydatki na ochronę danych pasażerów, zapewnienie bezpieczeństwa systemów monitorujących stan trakcji, zarządzającymi bocznicami, a także na modernizację bezpieczeństwa systemów sterowania ruchem pociągów pasażerskich i towarowych.