Każdy taki incydent to także wymierne koszty społeczne. W działania angażowane są służby ratunkowe, kolejarze i policja, a pasażerowie muszą mierzyć się z opóźnieniami, odwołanymi połączeniami czy uruchomieniem komunikacji zastępczej. Straty ponoszą zarządca infrastruktury, przewoźnicy, pasażerowie, a pośrednio również wszyscy podatnicy.
Niestety, skala szkód powstających w wyniku nieodpowiedzialnych zachowań na przejazdach często wielokrotnie przewyższa koszty pokrywane z obowiązkowych polis OC. Dlatego tak ważne jest, by każdy kierowca, a szczególnie kierowca zawodowy, miał świadomość, że chwila nieuwagi, brawura czy jazda pod wpływem alkoholu mogą nieść za sobą konsekwencje znacznie wykraczające poza mandat czy postępowanie sądowe.
Przypominamy żelazne zasady:
- przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym zachowaj szczególną ostrożność,
- migające czerwone światło zabrania wjazdu na przejazd,
- znak STOP oznacza obowiązek bezwzględnego zatrzymania pojazdu,
- na tory można wjechać dopiero po upewnieniu się, że nie nadjeżdża pociąg i istnieje możliwość bezpiecznego opuszczenia przejazdu.
Kilka sekund pośpiechu może kosztować życie. Alkohol, brawura, lekceważenie przepisów to śmiertelnie niebezpieczne połączenie. Na przejazdach kolejowo-drogowych nie ma miejsca na ryzyko. Zatrzymaj się. Rozejrzyj się. Stosuj się do przepisów. Twoje życie jest więcej warte niż kilka zaoszczędzonych sekund.




