Niedawno czeski narodowy przewoźnik kolejowy przegrał z Arrivą i Leo Expressem w przetargach na obsługę dotowanych połączeń z Pragi do Pilzna. Całkowita utrata obecności w przewozach pomiędzy stolicą a czwartym pod względem liczby mieszkańców miastem w kraju byłaby prestiżową porażką. W tej sytuacji České dráhy chcą jeździć do Pilzna komercyjnie.

Lata 2025-2026 przyniosły duże przetasowanie na rynku dotowanych dalekobieżnych połączeń kolejowych w Republice Czeskiej. Z punktu widzenia państwowych Českých drah oraz prywatnego RegioJeta obraz zmian jest niejednoznaczny – wyżej wskazani przewoźnicy zyskali nowe kontrakty, ale inne stracili. W przypadku ČD z pewnością najbardziej bolesne jest wycofanie się z obsługi wszystkich dotowanych linii komunikacyjnych łączących Pragę i Pilzno na skutek przegrania przetargów. Przypomnijmy, że Arriva wygrała przetarg na obsługę od grudnia 2028 roku przez 15 lat linii Ex6 Praga – Pilzno – Cheb oraz linii R16 Praga – Pilzno – Klatovy – (Železná Ruda). Z kolei Leo Express zwyciężył w postępowaniu na obsługę międzynarodowej linii Ex36 Praga – Pilzno – Domažlice – Monachium już od tegorocznej grudniowej zmiany rozkładu jazdy przez 5 lat. Czeski resort transportu po oddaleniu odwołań podpisał już umowy z przyszłymi operatorami.
Dodajmy, że Arriva będzie wykorzystywała do obsługi nowych tras nowoczesne jednostki elektryczne produkcji Škody Group, zaś Leo Express składy złożone z używanych wagonów pasażerskich, należących wcześniej do Deutsche Bahn, a obecnie do Renfe, czyli jego głównego udziałowca, prowadzone przez wynajmowane elektrowozy Vectron produkcji Siemensa. Ów stan rzeczy dla ČD stanowi prestiżową porażkę. Mówimy tu w końcu o kluczowej relacji w systemie połączeń dalekobieżnych, łączącej stolicę z czwartym pod względem liczby mieszkańców miastem w kraju, będącym w dodatku ważnym ośrodkiem przemysłowym. W tej sytuacji ČD postanowiły zawalczyć o pozostanie na tej trasie poprzez uruchomienie połączeń komercyjnych. Jest to o tyle znamienne, że do tej pory nie było ich wcale – wszystkie pociągi ČD pomiędzy Pragą a Pilznem są dotowane przez państwo.
Uruchamianie połączeń komercyjnych w tej relacji wydaje się jednak dość karkołomne. Pomijając nawet kwestie związane z przepustowością, takie hipotetyczne posunięcie wydaje się wątpliwe przede wszystkim w czysto handlowym wymiarze. Połączenia Arrivy i Leo Express na liniach Ex6, Ex36 i R16 zapewnią średnio 30-minutową częstotliwość kursowania, a dzięki państwowej dotacji będą mogły być tanie. ČD złożyły natomiast dwa wnioski o otwarty dostęp dla 8 par pociągów każdy, co teoretycznie daje 16 par na dobę, stanowiących ekwiwalent godzinnego taktu. W sytuacji tak rozbudowanej oferty przewozowej w segmencie PSO uruchomienie choćby połowy z wyżej wymienionych połączeń jest po prostu skrajnie mało prawdopodobne. Bardziej realne wydaje się objęte osobnym wnioskiem uruchomienie 1 pary pociągów w relacji Praga – Pilzno – Františkovy Lázně.
Co ciekawe, w przeszłości wniosek do czeskiego urzędu odpowiedzialnego za ochronę konkurencji ÚOHS (czes. Úřad pro ochranu hospodářské soutěže, dosłownie Urząd na rzecz ochrony konkurencji gospodarczej) o przyznanie otwartego dostępu dla relacji z Pragi do Pilzna (6 par pociągów) złożył także Leo Express. Co więcej, uzyskał w tej sprawie pozytywną decyzję – pomimo sprzeciwu Arrivy, która obawiała się spadku przychodów w przypadku planowanych usług przewozowych o charakterze użyteczności publicznej. Miało to jednak miejsce jeszcze przed zdobyciem kontraktu na obsługę linii Ex36, które zupełnie zmieniło postać rzeczy. Zważywszy na fakt, iż Leo Express otrzymał pozytywną decyzję od ÚOHS, można zakładać, że stanie się tak również w przypadku wniosków ČD, choć nie będzie to równoznaczne z decyzją o rozpoczęciu realizacji przewozów.




