Pasażer

Z drugiej strony torów: plan dla kolei

Piotr Rachwalski (fot. Raport Kolejowy)

Jakiś czas temu, na podstawie doświadczeń własnych i kilku zaprzyjaźnionych osób opracowałem kilku punktowy PLAN DLA KOLEI. Opublikowałem go na niszowej stronie, czas więc na nagłośnienie tego planu wynikającego z kilkunastu lat zajmowania się transportem. Dziś, z dystansem i na spokojnie przedstawiam poprawioną, uaktualnioną  wersję PLANU na łamach Raportu Kolejowego – może jacyś decydenci to przeczytają i wykorzystają? Daję to jako mój własny wkład w rozwój kolei – bez praw autorskich, do korzystania. Zresztą nie odkrywam tu żadnej Ameryki – kilka wniosków napisanych z punktu widzenia praktyka i użytkownika, a nie polityka czy urzędnika. 

Tytułem wstępu warto zaznaczyć, iż wydaje się, iż mamy obecnie największe w historii środki na kolej. Efekty są, ale dalekie od oczekiwanych: w roku 2019 polska kolej przewiozła 335 mln pasażerów, to dobry wynik jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie lata, ale to  nadal mniej niż na początku reformy kolei (rok 2000 – 360 mln pas.) nie wspominając już o wynikach z lat 1989/1990 gdzie przewozy były 3 krotnie wyższe i sięgały prawie 1 mld pasażerów. Jasne, od tego czasu dużo się zmieniło, jednak w innych krajach w których zreformowano kolej przewozy przewyższają te z początku reformy i nadal rosną, tymczasem w Polsce wydano miliardy, a efekty nie są zadowalające. Co zatem zrobić? 

Przede wszystkim postawić na efektywność. Skupić się na tych inwestycjach które szybko poprawią dostęp czy jakość kolei dla największej grupy podróżnych (i potencjalnych podróżnych). Poprawić efektywność wydawania niemałych w końcu pieniędzy na kolej – na początek przez odstąpienie od drogich i nie przynoszących efektów wielkich modernizacji na rzecz optymalizacji i rewitalizacji, z ograniczeniem do MINIMUM naruszania istniejących od 100 lat  nasypów, niszczenia działających systemów sterowania ruchem pociągów (SRK), rozbiórek poniemieckich wiaduktów, mostów i innych obiektów które od lat dobrze funkcjonują i przy drobnym utrzymaniu będą funkcjonować jeszcze lata. Gospodarskie myślenie – to jest to czego brakuje na kolei.

W chwili obecnej ŻADNA wielka wieloletnia modernizacja na sieci PKP PLK  nie zakończyła się ani w terminie ani w budżecie ani nie przyniosła zapowiadanych efektów. Trzeba skupić się na efektywności wydawania środków – wycisnąć przy modernizacji z linii tyle ile się da, ale bez wydawania miliardów. Bo potrzeby są ogromne i te środki można użyć gdzie indziej. Jak to zrobić? Dla przykładu jeśli  nie można zrobić z powodu przepisów bez wchodzenia w wysokie koszty linii na 160 km/h to może zróbmy 155 km/h, bez nowych wiaduktów, w starym śladzie, różnica czasu przejazdu będzie minimalna lub.. nie będzie jej wcale, jeśli zoptymalizujemy rozkłady jazdy i niepotrzebne długie postoje i inne rezerwy. A z oszczędności na odstąpieniu od drogich i nieefektywnych modernizacji należy środki te (po negocjacjach z UE w razie potrzeby) przeznaczyć na… o tym niżej w 6 punktowym PLANIE DLA KOLEI….

 

Cały materiał przeczytacie w najbliższym numerze “Raportu Kolejowego” 1/2020. Oddamy go w Wasze ręce pod koniec lutego.