Wywiady

Marcin Horala: CPK odpowiada na wyzwania

Z Marcinem Horałą, pełnomocnikiem rządu ds. CPK, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego rozmawialiśmy o projekcie i realizacji narodowych potrzeb i interesów.

 

Radosław Karwicki: Centralny Port Komunikacyjny jest obiektem gier politycznych. Czy koniecznie musi?

Marcin Horała: Trzeba zaznaczyć, że Centralny Port Komunikacyjny to jest sprawa polityczna, ponieważ polityka polega na realizowaniu interesów narodowych Polski w obszarze gospodarczym czy w obszarze komunikacyjnym. CPK odpowiada na wyzwania związane z tym interesem. I trochę tego nie zdejmiemy, bo opozycja zamiast wesprzeć projekt uznała go za przedmiot do ataku. Trochę mnie to dziw, ale tak jest i jest to poza naszym wpływem.

Druga strona powinna się zastanowić czy warto z cywilizacyjnego projektu, który może wynieść Polskę na wyższy poziom rozwoju uczynić pole do ataku. Trzeba też dodać, że nasi konkurenci światowi nie zasypują gruszek w popiele i atakują projekt CPK. A to powinno dać pole do namysłu politykom, którzy powielają złe tezy o projekcie, czy jest to najlepszy pomysł.

W CPK jesteśmy otwarci do dyskusji, spotkań. Chętnie wyciszymy spór polityczny, bo to w takim sporze chodzi to żeby go wywołać wystarczy jedna strona, a żeby wygasić wola obu.

Trzeba jednak nadmienić, że wbrew negatywnym opiniom, w CPK jest teraz więcej praktyki niż teorii?

Oczywiście, że tak – jest umowa z kolejami francuskimi, ruszyły inwentaryzacje środowiskowe w terenie. Wrażenie, że nic się nie dzieje jest błędne i wynika z tego, że tak zwany zwykły obywatel siłą rzeczy nie musi się znać na procesach inwestycyjnych. Ten natomiast kto miał z nimi do czynienia nawet na poziomie samorządowym, na przykład przy budowie dróg lokalnych, ten wieże wbicie łopaty pod budowę tej drogi to jest w zasadzie koniec inwestycji. Wcześniej jest jednak żmudna praca, wiele miesięcy czy lat planowania, pozyskiwania zgód czy pozwoleń, pozyskiwania gruntów oraz prace planistyczne. I mówimy tutaj o odcinku drogi gminnej, a co dopiero o tak ogromnym projekcie, którego w Polsce nigdy nie robiliśmy. Zatem punkt widzenia laika jest taki, ze dopóki koparki nie kopią to nic się nie dzieje. My wiemy, że wręcz przeciwnie – jak koparki zaczynają pracę to mamy  80% wykonanej pracy z poziomu zarządzania.

Oczywiście staramy się to upowszechniać, pokazywać stan bieżący. I mam nadzieję, że w miarę postępów zmieni się optyka na CPK.