Analizy

Narodowy Instytut Technologiczny. Pomost pomiędzy nauką, a gospodarką

Utworzenie Narodowego Instytutu Technologicznego (NIT) jest jednym
z najważniejszych elementów Strategii Gowina, obejmującej przeprowadzenie zmian w systemie szkolnictwa wyższego, położenie nacisku na społeczną 
odpowiedzialność nauki oraz komercjalizację badań
i partnerstwo z biznesem. Głównym celem Instytutu będzie prowadzenie badań naukowych i prac rozwojowych zgodnych z polityką gospodarczą państwa.

– Chcielibyśmy, aby NIT rozpoczął działalność 1 stycznia 2018 r. – powiedział minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin podczas Forum Zmieniamy Polski Przemysł. – Będzie to nowoczesna, oparta o najlepsze zagraniczne wzorce, publiczna struktura prowadząca badania naukowe i zajmująca się ich komercjalizacją. Skupi w sobie najlepsze polskie instytuty badawcze, które będą realizowały projekty w obszarach wskazanych jako strategiczne dla Polski w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR). Wzorem dla NIT ma być Towarzystwo Fraunhofera – największa w Europie organizacja zajmująca się badaniami i ich wdrażaniem w przemyśle. Powstałe w 1949 r. towarzystwo skupia blisko siedemdziesiąt instytutów naukowo-badawczych i samodzielnych jednostek badawczych. Cele i założenia Narodowy Instytut Technologiczny w założeniu ma być elastycznie działającą instytucją, konfederacją wielu instytutów badawczych, które teraz podlegają różnym ministrom.

Celem działalności NIT będzie prowadzenie badań naukowych i prac rozwojowych szczególnie ważnych dla realizacji polityki gospodarczej, naukowej, naukowo-technicznej i innowacyjnej państwa, określonej w strategiach rozwoju i Krajowym Programie Badań. Nowa polityka Rządu RP zarysowana w SOR wskazuje znacznie precyzyjniej niż kiedykolwiek dotychczas strategiczne sektory i branże wraz z proponowanymi projektami flagowymi, wokół których ma nastąpić koncentracja interwencji publicznej, a tym samym tworzy zupełnie nowe uwarunkowania zewnętrzne dla działalności instytutów badawczych. SOR wskazuje także konieczne zmiany ram organizacyjno- -prawnych systemu innowacji, wśród których jedną z najistotniejszych jest „poprawa mechanizmów transferu wiedzy do sektora przedsiębiorstw, w tym poprzez utworzenie Narodowego Instytutu Technologicznego” jako „matrycowo zorganizowanej sieci ośrodków badawczych” utworzonej na bazie obecnie działających instytutów badawczych.

Zmiany są potrzebne Instytuty badawcze zostały poddane reformie w 2010 r. ramach największej, kompleksowej reformy systemu polskiej nauki. Reforma miała wprowadzić nową jakość, przyczynić się do wzrostu poziomu prowadzonych badań, ułatwić współpracę nauki z przemysłem oraz stworzyć zaplecze instytucjonalne, które umożliwi efektywną absorbcję funduszy przeznaczonych na prace badawcze. Według specjalistów Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wyżej wspomniana reforma nie wypracowała jednak efektywnego modelu funkcjonowania instytutów badawczych i ich relacji do państwa oraz gospodarki. Nie zdefiniowała również wyzwań, na jakie miałyby odpowiedzieć publiczne ośrodki naukowe, w szczególności dedykowane bliskiej współpracy z gospodarką.

W efekcie instytuty badawcze oddolnie określały dla siebie wyzwania, problemy do rozwiązania i kierunki rozwoju. Poza nielicznymi pozytywnymi przykładami, taka sytuacja zaowocowała „dryfem rozwojowym”, a w skali całego systemu – zauważalną nieefektywność wykorzystania zasobów oraz powielaniem inwestycji i obszarów działań. Pomimo sukcesów odnoszonych tak przez pojedyncze instytuty badawcze, jak i projekty naukowe, które niejednokrotnie udawało się zrealizować na europejskim poziomie, po ponad pięciu latach funkcjonowania instytutów badawczych w nowym otoczeniu prawnym, ministerialni specjaliści stwierdzili, że reforma nie przyniosła zakładanych rezultatów. Wręcz przeciwnie – istotnie pogłębiła rozproszenie działalności naukowej instytutów badawczych oraz związanej z nią obsługi procesów (zakupy, usługi, transfer technologii itd.).

Działalność instytutów badawczych Aktualnie funkcjonuje sto czternaście instytutów badawczych, które prowadzą badania w niemal wszystkich obszarach nauki – począwszy od nauk technicznych i ścisłych, przez przyrodnicze, rolnicze i medyczne, aż po nauki społeczne. Instytuty badawcze są zlokalizowane głównie w sześciu województwach (mazowieckie, śląskie, łódzkie, wielkopolskie, lubelskie i małopolskie), przy czym zdecydowanie najwięcej mieści się w Warszawie (sześćdziesiąt instytutów). Według analizy przeprowadzonej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego taka mnogość instytutów badawczych, pozbawionych jednego, centralnego systemu zarządzania, prowadzi do znaczącego rozproszenia zasobów. Instytuty nie są w stanie osiągnąć „efektu skali”, co skutkuje niewielką liczbą wartościowych projektów (szczególnie z komponentem międzynarodowym), nieefektywną polityką zakupową, ułomną obsługą procesów komunikacji z rynkiem i zarządzania własnością intelektualną. Odrębne organizacje nie uczą się od siebie, a brak koordynacji zakupów powoduje nieefektywność m.in. w zakresie wykorzystania aparatury naukowo- -badawczej. Znaczna część instytutów badawczych jest zupełnie nieefektywna w obszarze pozyskiwania patentów. Aż trzydzieści dwa instytuty (28,1 proc. ogółu) w latach 2009 – 2015 nie uzyskały ani jednego patentu. W 2015 r. wynik lepszy od całego sektora instytutów badawczych (367) uzyskały cztery uczelnie techniczne o największej licznie uzyskanych patentów (429).

Za niezadowalające specjaliści uznali również przychody instytutów z realizacji usług badawczo- rozwojowych (B+R). Analitycy stwierdzili ponadto, że instytuty badawcze w przeważającej części nie są wystarczająco konkurencyjne na rynku międzynarodowym. W 2015 r. trzydzieści pięć instytutów nie uzyskało żadnych środków z grantów międzynarodowych, a dziewięć uzyskało jedynie niewielkie wsparcie z tego źródła (kilkanaście do kilkudziesięciu tys. złotych). W Horyzoncie 2020, najważniejszym programie grantowym w Unii Europejskiej, finansowanie zdobyło zaledwie trzydzieści sześć instytutów badawczych (31,6 proc.), przy czym w przypadku dwudziestu dwóch mowa o udziale tylko w jednym projekcie. Niedostateczna aktywność międzynarodowa instytutów badawczych przejawia się także niewielką liczbą zatrudnianych naukowców z zagranicy. Łącznie w grupie pracowników naukowych, badawczo-technicznych i inżynieryjno-technicznych jest ich pięćdziesięciu pięciu, czyli mniej niż 0,5 proc. ogółu. Statystyka ta pokazuje, że instytuty badawcze nie są atrakcyjnym miejscem pracy dla zagranicznych przedstawicieli nauki. Rozwiązania i propozycje Wszystkie powyższe problemy ma rozwiązać powołanie Narodowego Instytutu Technologicznego – zintegrowanej organizacji o charakterze macierzowym.

Wedle zamierzeń NIT zapewni bardziej efektywne zarządzanie instytucjami badawczymi, ujednolicenie mechanizmów zarządzania finansami, zasobami ludzkimi, nieruchomościami oraz prawami własności intelektualnej. NIT ma stanowić efektywne zaplecze technologiczne i intelektualne administracji publicznej, rodzaj pomostu pomiędzy nauką a gospodarką. Ministerstwo zapowiada, że utworzenie NIT przełoży się na efekt synergii, płynący z koordynacji tematyk badawczych oraz skupienia wiedzy i zasobów w ramach centrów kompetencji złożonych z instytutów prowadzących badania naukowe w ramach poszczególnych obszarów tematycznych. Pozwoli to uniknąć powielania tematyk badawczych realizowanych obecnie przez poszczególne instytuty badawcze. Dzięki współpracy z uczelniami NIT będzie miał także możliwość oddziaływania na realizację procesu kształcenia kadr dla gospodarki. Konfederacja instytutów badawczych Z projektu ustawy z 13 kwietnia br. możemy się dowiedzieć, że do Narodowego Instytutu Technologicznego włączonych zostanie trzydzieści pięć instytutów badawczych, w tym m.in. Instytut Pojazdów Szynowych „TABOR” w Poznaniu. W komunikacie przygotowanym dla Polskiej Agencji Prasowej podsekretarz stanu Piotr Dardziński podkreślił, że do wymienionych w projekcie ustawy instytutów badawczych, które utworzą struktury NIT, mogą dołączyć kolejne instytuty, także podczas prac legislacyjnych w parlamencie. – Do chwili uchwalenia ustawy o NIT właściwie każdy minister może zadeklarować, że chciałby, żeby również któryś z nadzorowanych przez niego instytutów wszedł do NIT – powiedział Dardziński. Po powołaniu NIT procedura włączania kolejnych instytutów będzie łatwiejsza – Rada Ministrów w drodze rozporządzenia, a nie na mocy uchwały, będzie mogła przyłączyć dany instytut do NIT (z własnej inicjatywy lub na wniosek ministra nadzorującego). – Z całą pewnością wszyscy ci, którzy realizują dzisiaj granty, którzy mają duże doświadczenie we współpracy z biznesem, mogą liczyć na to, że wejście ich instytutów do NIT wzmocni ich pozycję i da im jeszcze więcej instrumentów; ale ci, którzy tego nie potrafią, będą poddani oceni i weryfikacji, jaka jest ich zdolność do tego, żeby kooperować w ramach tego jednolitego i dużego organizmu – dodał Dardziński.

Projekt ustawy o NIT Podstawową jednostką organizacyjną NIT będzie instytut kierowany przez dyrektora. Instytuty z kolei zostaną zgrupowane w centra kompetencji, na czele których staną koordynatorzy wyznaczeni przez Prezesa NIT. Centra kompetencji zajmą się koordynowaniem realizacji projektów badawczych przez instytuty wchodzące w ich składy. Całym NIT będzie zarządzał Prezes i Rada. Przy Prezesie NIT powstanie Kolegium Doradców, pełniące rolę opiniodawczo-doradczą i zajmujące się m.in. przedstawianiem propozycji obszarów priorytetowych na dany rok, wyrażaniem opinii na temat współpracy z otoczeniem społeczno- gospodarczym (w szczególności z przedsiębiorcami), środowiskiem naukowym (uczelnie) oraz w innych sprawach istotnych dla funkcjonowania NIT. Do zadań NIT należeć będzie: realizacja projektów badawczych obejmujących nadania stosowane, badania przemysłowe i prace rozwojowe, a w uzasadnionych przypadkach także badania podstawowe; komercjalizacja wyników badań naukowych i prac rozwojowych; współpraca z przedsiębiorstwami (w szczególności: przez realizację na ich zlecenie projektów badawczych, w formie konsorcjów naukowych), produkcja unikalnej aparatury badawczej na potrzeby przemysłu i krajowych lub zagranicznych dużych infrastruktur badawczych; prowadzenie działalności normalizacyjnej i certyfikacyjnej; opracowywanie prototypów nowych rozwiązań technologicznych na podstawie projektów badawczych realizowanych w uczelniach i w jednostkach naukowych Polskiej Akademii Nauk; dokonywanie oceny przyszłych trendów zmian i możliwości techniczno-technologicznych, wynikających z najnowszych odkryć naukowych, które mogą mieć silny wpływ na społeczeństwo i jego przyszły rozwój oraz współpraca międzynarodowa w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych oraz komercjalizacji ich wyników. Nadzór nad działalnością NIT pod względem legalności, celowości i gospodarności będzie sprawował minister właściwy do spraw nauki.

LS

Materiał ukazał się w Raporcie Kolejowym 4/2017