W ich wyniku wypracowaliśmy kilka strategii utrzymaniowych, jednocześnie wsłuchując się w stanowiska gwarantów i zastanawiając się jakich jeszcze użyć narzędzi celem identyfikowania usterek i właściwego postępowania z nimi przez obsługę pojazdu.
Spółka współpracuje obecnie z wieloma przedsiębiorcami w ramach różnych modeli współpracy, niekiedy rozbieżnych. W ostatnim czasie wspólnie z Departamentem Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego i przedsiębiorcą zmieniamy poszczególne modele, bowiem tak jak wskazaliśmy podczas prezentacji, nie stać nas na wielodniowe oczekiwanie na reakcję gwaranta, dlatego ten czas winien być najkrótszy, jak to możliwe. Każdy postój pojazdu z powodu usterki to strata technologiczna, finansowa i wizerunkowa, dlatego dążymy do zmian w tym zakresie i zauważamy, że wielu dostawców wsłuchało się już w nasze wnioski i zastrzeżenia. Jako certyfikowany ECM nie możemy się bowiem zatrzymywać w poszukiwaniu rozwiązań w obszarze utrzymania pojazdów. Nadal będziemy podejmować działania mające na celu jeszcze wyższe parametry eksploatacji pojazdów. Niemniej jesteśmy wdzięczni tym producentom, którzy szybko zareagowali na nasze sugestie, dzięki czemu dziś jesteśmy na znacznie wyższym poziomie pod względem oceny stanu pojazdów.
Z danych wynika, że wiele usterek pojazdów elektrycznych usuwanych jest poprzez „reset” systemu. Czy to bardziej skuteczne rozwiązanie operacyjne, czy sygnał problemów diagnostycznych w nowoczesnym taborze?
Reset to w zasadzie prosta czynność wykorzystywana przez obsługę pojazdu. Jednakże jego użycie rodzi wiele zakłóceń chociażby w analizie pracy pojazdu czy podzespołu. Kierujemy więc pytanie do przedsiębiorców, producentów jakie zastosować narzędzia do odtworzenia dokładnej historii powstania nieprawidłowości w pracy podzespołu, aby „reset” nie niwelował tych zapisów. Temat resetu jest poruszany w dialogu pomiędzy Spółką a producentami/przedsiębiorcami i nad eliminacją nieprawidłowości w tym obszarze będziemy dyskutować do czasu odnalezienia właściwego rozwiązania.
Koleje Wielkopolskie eksploatują bardzo zróżnicowaną flotę – od pojazdów wyprodukowanych przed 2000 rokiem po najnowsze jednostki hybrydowe. Czy wiek taboru rzeczywiście przekłada się dziś na poziom niezawodności i punktualności?
Jak wynika z prezentowanych podczas konferencji w Ustce danych wiek taboru nie przekłada się bezpośrednio na poziom niezawodności i punktualności.
Wysoki poziom utrzymania pojazdów w sprawności, dokonywanie planowych napraw, wymian podzespołów i zespołów, powoduje, iż nawet kilkuletnie pojazdy okazują się niezawodne. Dodatkowym atutem „starszych pojazdów” jest wysoka znajomość ich obsługi m.in. sposób radzenia sobie w przypadku wystąpienia usterki/defektu na szlaku oraz doświadczenie w przeglądach i naprawach. Problem w przypadku pojazdów używanych rodzić może jednak dostępność kluczowych podzespołów i części, jednak takim sytuacjom Spółka stara się zapobiegać poprzez zabezpieczenie odpowiedniej rezerwy taborowej.
Czy jest coś w funkcjonowaniu Spółki, co – mimo dobrych wyników – nie działa tak, jak powinno?
Po 15 latach działalności Spółki Koleje Wielkopolskie można powiedzieć, że jej organizacja jest dostosowana do oczekiwań zleceniodawcy i najważniejszego klienta, czyli pasażera. Wyniki osiągane przez przewoźnika to efekt pracy wielu pracowników, którzy poświęcają swoją wiedzę i doświadczenie, aby zlecone zadanie było zrealizowane na najwyższym poziomie.




