Aktualności Tabor Wydarzenia

76 tysięcy złotych za zabytkowy wrak? Piastów kupił lokomotywę Ty2-220!

Podwarszawski Piastów to pierwsza za stolicą stacja na trasie relacji Warszawa – Wiedeń. I ten fakt rada miasta postanowiła uhonorować w dość niezwykły sposób: przez zakup zabytkowej lokomotywy Ty2-220 za kwotę niemal 76 tysięcy złotych. A dokładniej rzecz ujmując – wraku, który do tej pory znajdował się w miejscowości Tłuszcz. Postępowanie przetargowe na zakup pojazdu było prowadzone przez PKP Intercity.

76 tysięcy złotych za zabytkowy wrak? Piastów kupił lokomotywę Ty2-220!

Kilka słów o lokomotywie

Parowóz Ty2-220 jest już rzadko spotykanym modelem, który został wyprodukowany w 1943 roku w Niemczech. Był lokomotywą towarową o wojennym charakterze – produkcja pojazdów kolejowych miała zaspokoić zapotrzebowanie na dość proste, a przy tym odporne parowozy przeznaczone do organizacji transportu na front wschodni. Model, nazywany także Kriegslokomotive (lokomotywa wojenna) zyskał izolację termiczną odporną na ciężkie warunki pogodowe panujące w ZSRR. Mógł poruszać się z prędkością do 80 km/h.

Wraz z zakończeniem wojny niemal 1200 lokomotyw tej kategorii trafiło do Polski. Kilkanaście lat później, z oznaczeniem Ty2, zakupiono dodatkowe 200 egzemplarzy do obsługi tras krajowych. Przystosowane do ciężkich warunków wojennych, okazały się wszechstronne także przy obsłudze transportu pasażerskiego czy towarowego. Niektóre modele służyły nawet kilkadziesiąt lat – egzemplarz zakupiony przez Piastów został skreślony z inwentarza kolejowego dopiero w 1989 roku. Od tego czasu parowóz stanowił nieformalną atrakcję turystyczną w Tłuszczu. Ustawiony na terenie lokomotywowni, przy niestrzeżonym przejeździe kolejowym, był wystawiony na działanie czynników zewnętrznych (podobno przez długi czas lokomotywę wykorzystywano jako… grzałkę). Obecnie prezentuje się niestety niezbyt atrakcyjnie.

Plany Piastowa względem lokomotywy Ty2-220

Piastów planuje postawienie parowozu w pobliżu dworca kolejowego, który będzie też centrum przesiadkowym na trasie WarszawaWiedeń. Zanim dojdzie jednak do uroczystego odsłonięcia nowej atrakcji, miasto musi ponieść kolejne koszty związane z całą inwestycją.