Analizy Raport z Polski Wydarzenia

Kolej przepłaca za dostęp do infrastruktury

Po raz trzeci decydują się losy cennika opłat za korzystanie z infrastruktury kolejowej w rozkładzie jazdy 2022/2023. Niestety trzecia wersja – przekazana przez PKP PLK S.A. do zatwierdzenia Prezesowi UTK – nie przynosi przełomu. Mimo deklaracji dotyczących wsparcia zrównoważonego systemu transportowego, kolejarze przez kolejny rok będą wpłacać do budżetu państwa więcej niż przewoźnicy drogowi.

Stacja Rzeszów Główny (fot. Szymon Grochowski / PKP PLK)
Stacja Rzeszów Główny (fot. Szymon Grochowski / PKP PLK)

Jednym z kluczowych argumentów środowiska kolejowego, wskazującego dlaczego ich oferta nie może równać się przebić z ofertą firm transportu drogowego, są nierówne warunki konkurencji. Właściciel pociągu musi zapłacić do kasy PKP PLK, które zarządzają publiczną siecią kolejową za każdy kilometr. A właściciel ciężarówki płaci tylko za wybrane odcinki autostrad, dróg szybkiego ruchu i niektórych obwodnic miast, będące w administracji GDDKiA.  Mimo że długość obu sieci infrastrukturalnych jest bardzo zbliżona to opłaty za tory obejmują 100% a za drogi zaledwie 20% szlaków transportowych.

– Dysproporcje pomiędzy koleją a transportem drogowym z roku na rok rosną. Wbrew deklaracjom o wspieraniu transportu szynowego branża wciąż jest traktowana gorzej niż jej bezpośrednia konkurencja – mówi dr Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej. Ciężarówki promują niezmieniane od ponad dekady stawki za korzystanie z sieci zarządzanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad i zamrożona siedem lat temu lista dróg płatnych.