Personalia

Potrzeba solidarności! [FELIETON]

Radosław Karwicki, zastępca redaktora naczelnego “Raportu Kolejowego”

Jeden temat zdominował świat, jeden temat zdominował wszystkie inne. Warunkuje naszą codzienność jak i sprawy ogólnonarodowe. Ciężkie nastały czasy i w gospodarce i w stosunkach społecznych. Koronawirus doprowadził do tego, że świat jaki znaliśmy zwolnił i wydaje się, że zmienił na zawsze. Zwolnienie obrotów przez świat spowodowało sparaliżowanie gospodarki

Stanęła także kolej! Coś, co wydawało się niemożliwe nastąpiło z dnia na dzień na naszych oczach i to nie w czasie zagrożenia konfliktem zbrojnym, ale w czasie, wydawało się, prosperity i wieloletniego spokoju. Kolej już liczy straty. Wiemy, że będą ogromne i, niestety, niemożliwe do odrobienia. Liczby jakie uzyskaliśmy od przewoźników pasażerskich są przytłaczające – ponad 90% mniej pasażerów, 50% mniej pociągów. Kolokwialnie mówiąc- to kupa pieniędzy. Pieniędzy bezpowrotnie straconych przez spółki kolejowe. A przecież to jeszcze nie koniec- lockdown trwa bowiem od połowy marca. Pytanie na które odpowiedzi nie znamy to – do kiedy?

Nie znamy także odpowiedzi na inne. Czy lub jak zmieni się kolej po pandemii? Jak zmienią się przewozy? Jakie będą nastroje i oczekiwania pasażerów? Czy pasażer ponownie obdarzy kolej zaufaniem?

Te pytanie determinują przyszłość.

Przyszłość, której nie możemy być pewni. Nie wiemy jak będzie wyglądał okres wakacyjny. W łeb, prawdopodobnie, wzięły wszelkie letnie plany wyjazdowe. Tym samym kolej stanęła przed wyzwaniem  z jakim nie mierzyła się od dziesięcioleci. Owszem podjęła walkę, ale natenczas wygląda to jak szarża kawalerii na czołgi. Chęci są ogromne, okoliczności niesprzyjające, wynik z góry do przewidzenia. Szerzej o tej walce piszemy na naszych łamach.

Pomimo okoliczności kolej stara się reagować na zmieniająca się rzeczywistość. Tutaj jednak kluczowe pytanie- na ile starczy środków i pomysłów? Oczywistym jest, że rząd, samorządy, UE nie mogą kolei porzucić. Kolei trzeba pomóc. Kolej to nasza historia, to fundament gospodarki.

Na szczęście sama branża nie zasypia gruszek w popiele. Stara się i szuka wsparcia. Pojawiają się pomysły na TERAZ i na  PO pandemii. (o tym także na naszych łamach- red.). Pomaga również sama sobie- na tyle na ile może. Działania inicjuje Grupa PKP, PKP Polskie Koleje Państwowe czy PKP Energetyka. I to jest wskazówka dla całego środowiska na trudne czasy.

Potrzeba SOLIDARNOŚCI!