Wywiady

Podstawą jest stabilna oferta

Janusz Malinowski, prezes zarządu ŁKA, opowiedział o wynikach spółki, rozwiązaniach taborowych oraz współpracy w regionie.

ŁKA w 2018 roku to około 20% pasażerów więcej. Co według Pana wpłynęło na tak dobry wynik?

Dwudziestoprocentowy wzrost przewiezionych pasażerów to przede wszystkim efekt stabilnej oferty dla pasażerów. Składa się na nią szereg rozwiązań, które poprawiają jakość przewozów, szczególnie w tych miejscach gdzie jest możliwość większej przepustowości. Pasażer nie musi się zastanawiać czy pociąg Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej pojedzie. Tego ma pewność i wokół tego może budować plan podróży. Równocześnie na wzrosty wpływa także współpraca w ramach aglomeracji łódzkiej- honorowanie biletów POLREGIO czy współpraca z komunikacją miejską. Oznacza to znaczne ułatwienie dla pasażerów w województwie łódzkim gdyż nie muszą się oni martwić tym czy korzystają z dobrego, odpowiedniego pociągu.

W grudniu ruszył Wspólny Bilet. Czy w ŁKA odczuwa się jego wpływ?

W tym wypadku trzeba zaznaczyć, że Wspólny Bilet jest reakcją na oczekiwania pasażerów, którzy planują dłuższą podróż. Na pewno jest to dobre, bo proste, rozwiązanie. Dodatkowo ŁKA zawsze to rozwiązanie wspierała tym bardziej, że jesteśmy, obok spółek Grupy PKP, jednym z pierwszych przewoźników, który podjął współpracę w ramach tego projektu.Przyznam także, że z jednej strony jest to rozwiązanie pomocne dla pasażerów. Z drugiej natomiast jest również pomocne dla osób, które pracują w kasach czy to ŁKA czy to innych przewoźników bowiem upraszcza to prace takich osobom.

ŁKA rozbudowuje park taborowy. Do eksploatowanych do tej pory pojazdów Stadler’a doszły IMPULSY II z Newagu? Jak to wpłynie na jakość usług?

Pojawienie się IMPULSÓW z Newagu pozwoli nam w tym roku praktycznie podwoić liczbę miejsc w pociągach w porównaniu do 2018 roku. Oznacza to, że możemy zaoferować więcej połączeń oraz wyższy komfort dla pasażerów ponieważ wzrośnie liczba miejsc siedzących w naszych pociągach. Szacujemy, że na koniec bieżącego roku ma być ich dwa razy więcej niż na koniec poprzedniego.
Pociągi, które w tym roku będziemy odbierali są po prostu większe od tych które eksploatujemy. Istotne jest też, że jesteśmy świeżo po podpisaniu z RPO kontraktu na rozbudowę 10 pociągów FILRT o trzeci człon. Realizacja tego projektu pozwoli na zwiększenie potencjału podażowego miejsc w naszych pojazdach. Mogę chyba przyjąć, że przy tym trendzie wzrostu pasażerów i patrząc na nasze prognozy siatki połączeń, mamy zabezpieczony tabor na najbliższe 4 lata.

Właśnie skąd pomysł na rozciągniecie pojazdów Stadler? To dość nowatorski pomysł na naszym rynku?

Rzeczywiście projekt jest bardzo innowacyjny. I w Polsce i w Europie nie było chyba takich przedsięwzięć, przynajmniej o takich nie słyszałem. Zaznaczyć trzeba, że takie rozwiązanie przynosi wiele zalet. Przede wszystkim istotna jest efektywność kosztowa. Patrząc na ceny przetargów z 2018 roku wydaje się, że nasze rozwiązanie jest optymalne kosztowo. Na naszą decyzję wpłynęły też doświadczenia z eksploatacji tych pojazdów- przede wszystkim wskaźnik niezawodności utrzymuje się na stałym poziomie 99%. Wierzymy, że rozbudowa nie spowoduje jego zmian. Co równie ważne nasi pasażerowie są przyzwyczajeni do Flitrów. Kolejnym elementem, który wpłynął na taką decyzję jest fakt, że wprowadzenie nowych pojazdów jest zawsze trudniejsze dla przewoźnika ze względów między innymi logistycznych.
Podkreślę, że ŁKA bardzo szczegółowo analizowała czy zakupić nowy tabor czy też spróbować rozbudować posiadany. Zwyciężyła opcja rozbudowy tym bardziej, że gdy Flirty były budowane dla ŁKA to założono opcję, że te pojazdy będzie można bez większych problemów rozbudować o trzeci człon.

Nie mogę nie zapytać o reakcję Stadlera?

Producent wykazał duże zrozumienie dla naszych potrzeb i pomysłu. Co prawda negocjacja umowy zajęła trochę czasu, jednak od strony technicznej projekt jest zabezpieczony. Podkreślę również, że cały pomysł był analizowany przez Urząd Zamówień Publicznych oraz konsultowany z CUPT i spotkał się z pełną aprobatą. Projekt jest rzeczywiście nietypowy bowiem pojazdy dwuczłonowe finansowane z programu POLiŚ będą rozbudowane z RPO, ale widać, że jeśli się dobrze przygotuje dokumenty i ma się chęci to wiele można osiągnąć.
Cieszy nasz także pozytywna decyzja UM w zakresie dofinansowania bo bez tej umowy tego projektu zwyczajnie by nie było.

MD